X

Zapisz się na darmowy newsletter SOCIALPRESS

Dlaczego warto się zapisać

Nasz newsletter subskrybuje już 10 000 osób!

Największe wpadki social media w 2015 roku

Największe wpadki social media w 2015 rokufot. bank zdjęć shutterstock.com

Można by powiedzieć, że wytykanie błędów innym, to nasza cecha narodowa. Ale żeby było jasne – nie robimy nikomu na złość, a przestrzegamy kolejne pokolenia młodych i uzdolnionych specjalistów przed kryzysami. Niestety w tym roku było ich bardzo dużo i trzeba było sporo główkować, aby wybrać najlepsze „kąski”. Zobaczcie, pośmiejcie się i załamcie wspólnie ręce nad tym, co też takiego nawymyślali specjaliści od social media w mijającym już 2015 roku. Dotrwajcie do końca, bo naprawdę warto.

Żytnia

Bezpardonowy numer jeden, number one, numero uno. Każdy, absolutnie każdy zna tę sprawę, nawet jeśli nie jest na bieżąco z nowinkami branżowymi. „Kac Vegas? Scenariusz pisany Żytnią”, czyli okryty niechlubną (słuszną) sławą post przedstawiający grupę mężczyzn niosących ciało martwego demonstranta z Lubina, z 1982 roku, jest niewątpliwą porażką, ale i nauczką dla innych. Nikt z nas nie jest bezkarny i każdy z nas musi mieć pełną świadomość tego, czym się zajmuje, nad czym pracuje i jakie konsekwencje będą mieć jego działania. Choć firma oficjalnie przeprosiła, póki co nie ma szans na to, żeby zapomnieć o całej sprawie. Co ciekawe, od feralnej publikacji postu, fanpejdż Żytniej przestał być prowadzony. Czy to nowa strategia pt. Lepiej się nie odzywać wcale, niż robić to niemądrze? Będziemy obserwować.

fot. Facebook Żytnia

fot. Facebook Żytnia

Blackberry

Niesamowite faux pas popełnili pracownicy firmy Blackberry, którzy pewnego pięknego dnia postanowili zatweetować. Nie, nie bójcie się – treść postu nie wywołała negatywnych emocji. Wywołał je fakt, że został on udostępniony za pośrednictwem… iPhone’a. Nie byłoby w tym nic złego, przecież nikt nikogo nie zmusza do korzystania z danego oprogramowania, ale mówimy o oficjalnym profilu Blackberry. Na Twitterze. Kiedy tylko fani (i hejterzy) zorientowali się o co chodzi, tweet został natychmiast usunięty. Ale na szczęście screeny pozostały. Na zawsze. Takie rzeczy są nie do przyjęcia, bo to trochę tak, jakby nagle Tim Cook opublikował wpis na Facebooku z Androida. Dalibyście wiarę?

http://tbsmo.com

http://tbsmo.com

Coca- Cola

Kolejna wpadka, to taka z serii „niewiarygodne, a jednak”. Jako część swojej kampanii zorganizowanej z okazji Super Bowl, koncern wezwał swoich fanów i klientów do oznaczania negatywnych tweetów, hashtagiem #MakeItHappy. Firma stworzyła bowiem ogromny generator, zamieniający negatywne wpisy na pozytywny, kreskówkowy obrazek z kodem ASCII. Niestety system został zhakowany, a zamiast pozytywnych obrazków, użytkownicy mogli zobaczyć fragmenty Mein Kampf. Tak, mówimy autobiografii Adolfa Hitlera. Szczęście w nieszczęściu jest takie, że Coca – Cola nie miała z tym nic wspólnego.

https://www.clickz.com/

https://www.clickz.com/

Redaktorka Vogue

Branża modowa od lat walczy z wizerunkiem próżnej, zadufanej i nadętej. Niestety co rusz pojawiają się jakieś wpadki, jak ta z marca tego roku. Elisabeth Von Thurn uns Taxis, będąc gościem paryskiego Tygodnia Mody, napotkała na ulicy bezdomną kobietę, mającą w rękach jeden z egzemplarzy biblii modowej. Redaktorka Vogue’a, nie czekając ani chwili, zrobiła jej zdjęcie i opublikowała je na swoim Instagramie. Opis zdjęcia, brzmiący: „Paryż jest pełen niespodzianek… i czytelników Vogue’a w zaskakujących zakątkach!”, nie pozostawił użytkownikom wyboru – jednogłośnie stwierdzili, że to, co zrobiła Elisabeth było okrutne i, no cóż, niezwykle głupie.

http://www.buzzfeed.com

http://www.buzzfeed.com

SeaWorld

SeaWorld, park rozrywki wodnej, od jakiegoś już czasu boryka się z zarzutami o łamanie praw zwierząt. Żeby zapobiec, jak firma twierdzi, fałszywym oskarżeniom, postawiono na kampanię promocyjną, której z założenia największa zaleta, okazała się przyczyną problemów. Na potrzeby kampanii, stworzono specjalny hashtag #AskSeaWorld, którego można było użyć i zadać pytanie związane z wielorybami – jak się o nie troszczyć, czego im potrzeba i dlaczego są tak ważne. Oczywiście użytkownicy nie omieszkali użyć feralnego hashtagu, ale ich zamierzenia minęły się z zamierzeniami parku rozrywki. Zobaczcie sami.

Starbucks

To kolejny przykład, kiedy hashtag, mający rozsławić kampanię, robi to, ale w zupełnie odwrotnym kierunku, niż powinien. Kampania „Race Together” była odpowiedzią prezesa Starbucksa, Howarda Schultza, na postrzelenie dwóch niewinnych, czarnoskórych mężczyzn z rąk policjantów. Utopijna idea miała na celu połączyć ludzi bez względu na wiek, pochodzenie i kolor skóry, ale zamiast tego, przyniosła lawinę krytyki i negatywnych emocji. Wypisywany hashtag na kubkach, nie spodobał się kawoszom Starbucksa, a w sieci co prawda pojawiło się dużo powiadomień z #RaceTogether, ale w większości były one negatywne i hejtowały zarówno firmę jak i jej ideę.

fot. nydailynews.com

fot. nydailynews.com

BIC

Aby uczcić Międzynarodowy Dzień Kobiet, firma produkująca m.in. maszynki do golenia, postanowiła „zaszaleć”. Południowoafrykański oddział postanowił opublikować na swoim Facebooku post, zachęcający konsumentki do wyglądania jak dziewczyna, zachowywania się jak dama, pracowania jak szef i… myślenia jak mężczyzna.

via GIPHY

Komentarz jest raczej zbędny. Nigdy, absolutnie nigdy i pod żadnym pozorem, nie powinno zachęcać się kobiet do męskiego sposobu myślenia. Koniec kropka.

fot. clickz.com

fot. clickz.com

Houston Rockets

Dwie emotikony wystarczyły, aby osoba odpowiedzialne za tego tweeta straciła swoją pracę. Tuż przed rozpoczęciem piątego meczu pierwszej kolejki, na Twiterze drużyny NBA Houston Rockets zawrzało. Głównie za sprawą niefortunnie dobranej „wizualizacji” posta, przedstawiającej głowę konia i wycelowaną w nią broń. Ponownie:

via GIPHY

Oczywiście po tym, jak w mediach społecznościowych na dobre rozpoczęła się ostra dyskusja, drużyna przeprosiła za „niefortunną” publikację. Internet nigdy jednak nie zapomina.

fot. cio.com

fot. cio.com

Robert Kupisz

W czasach, kiedy większość firm walczy z darmowymi stażami i stara się zachęcać chociażby minimalną płacą młodych i chętnych do pracy ludzi, projektant wypalił TO na swoim profilu facebookowym. Ogłoszenie o darmowy, 3- miesięczny staż graficzny wywołało burzę zarówno w wielu środowiskach, nie tylko modowym, które potępiły działanie jednego z najpopularniejszych projektantów w tym kraju. Całe szczęście, sprawa skończyła się pozytywnie – sam projektant zapowiedział, że ogłoszenie zostaje zmienione, a staż będzie płatny.

robert kupisz wpadki

PolskiBus

Polski Bus coraz częściej musi mierzyć się z krytycznymi komentarzami i licznymi skargami osób korzystających z usług firmy. Nie tak dawno temu pojawił się wpis jednego ze świadków dość nieprzyjemnej sytuacji. To, co jednak było najgorsze, to sposób, w jaki zareagowała sama firma. Banalnie, prosto, jakby sposobem „Ctrl C, Ctrl V”.

  Erekton Fast

No cóż, jak widać, można zrobić coś naprawdę źle. Erekton Fast, suplement diety przeznaczony dla mężczyzn dla szybkiej poprawy sprawności seksualnej, swoim postem, który z założenia miał być chyba śmiesznym, może trochę sucharowatym, przegrał Internety. Faktycznie, jest chyba tak zły, że komentarz jest zbędny.