X

Zapisz się na darmowy newsletter SOCIALPRESS

Dlaczego warto się zapisać

Nasz newsletter subskrybuje już 12 500 osób!

Marcin Majerek, Domeny.pl: W social media nigdy nie mów nigdy

Marcin Majerek, Domeny.pl: W social media nigdy nie mów nigdyMarcin Majerek, dyrektor ds. marketingu i PR, Domeny.pl

Od czego zaczynasz swój „społecznościowy dzień”?
Jeszcze przed pracą, do kawy, szybki rzut oka na Facebooka i Twittera poprzez smartfona. Dzieje się to równolegle ze sprawdzaniem poczty. Właściwa socialmediowa aktywność od godziny 9.00, przy biurku w zakładzie pracy.

Z jakich gadżetów korzystasz podczas używania mediów społecznościowych?
Tradycyjnie – laptop, smartfon, tablet. Te dwa ostatnie najczęściej wykorzystywane są w weekendy/urlopy. Laptop czasowo wygrywa, bo jest służbowy. :)

Co jest dla Ciebie absolutnym „must have” w social media?
Konto na Facebooku i Twitterze. Bez Google+ jeszcze da się przeżyć, choć może się to zmieni. I oczywiście dużo czasu. Social bardzo zabiera czas. To jego główna wada.

Jakich narzędzi społecznościowych na pewno nigdy nie użyjesz?
Nigdy nie mów nigdy, więc trudno na to pytanie odpowiedzieć. Ale na pewno jeszcze nie używałem, i nie wiem czy będę, Pinteresta. Trochę nie odnajduje się w tej koncepcji, prywatnie i zawodowo. Może za mało się staram?

Jakie blogi są Twoją codzienną lekturą?
Stawiam na blogowy top – antyweb.pl, spidersweb.pl, paweltkaczyk.midea.pl i blog.kurasinski.pl, no i oczywiście Social Press. Wśród światowych gigantów nie mogło zabraknąć Techcrunch.com, Mashable.com i TheNextWeb.com. Jest jeszcze kilka, ale te najchętniej obserwuję, ze względu na jakość tekstów i praktyczność informacji.

Fan page, które odwiedzasz, gdy chcesz się zrelaksować to…
Bardziej chyba niż o relaks, chodzi tu o odreagowanie. Wpadam więc do Monopolowego, Junior Brand Managera i Demotywatory, rzecz jasna. Nie przesadzam z ilością „rozluźniaczy”. Strasznie angażują czasowo. Zresztą, jak cały Facebook.

Fan page, które odwiedzasz, gdy chcesz być na bieżąco to…
Wolę w tej kwestii Twittera. Forma, szybkość, merytoryka – cenię sobie te wartości. Bardzo, bardzo żałuję, że Twitter nie jest popularniejszy w Polsce. To narzędzie o dużym potencjale, co widać na świecie. W Polsce to wciąż miejsce dla ciekawych jednostek, ludzi mediów, polityków. Twitter jest więc takim Social Salonem, ale chyba nie o to chodzi w tej zabawie.

W których miejscach najchętniej udzielasz się merytorycznie? Gdzie można z Tobą podyskutować?
Kanałów dotarcia do mnie i aktywności jest kilka. Oczywiście Facebook, profil prywatny i firmowy. Nie stronię od pytań na Twitterze. A także stary, dobry GoldenLine. Choć ten ostatni chyba nie wytrzymał naporu światowych gigantów. Trzymam kciuki, bo to wartościowy serwis.

Jaka kampania socialmediowa zrobiła na Toba największe wrażenie w ostatnich kilku tygodniach?
Ostatnio, na pewno akcja promocyjna Batmana. Doskonale przemyślana strategia i super wykonanie. Efekty tego majstersztyku widać było w kasie. Z polskiego podwórka, bardzo podobała mi się akcja „Posadź Drzewo”. Widać, że Social, to naturalne środowisko dla takich przedsięwzięć.

Jakie nowe i użyteczne dla Ciebie aplikacje zainstalowałeś w ostatnim czasie?
Korzystam z iPhone’a, więc podstawowa aplikacja do Facebooka plus Echofon do Twittera w zupełności mi wystarczają. Na tablecie z Androidem mam oficjalne aplikacje do FB, TT i G+.

Gdzie toczy się Twoja zawodowa aktywność w social media?
Facebook, Twitter, Goldenline, Google+. Realnie tyle.

Jak rozdzielasz w mediach społecznościowych to, co prywatne, od tego, co służbowe?
Łącze jedno z drugim. Czasem wyraźnie oddzielam, czasem nie. Bawię się tym, starając się coś zaoferować. Na pewno, nie skupiam całej swojej energii na realizowaniu się w social media. To jedno z wielu narzędzi wykorzystywanych w mojej pracy. I niech tak zostanie.

Czy pamiętasz, jaki był pierwszy wpis dodany przez Ciebie, zaraz po założeniu konta na Facebooku?
Konto na FB założyłem już w 2007 roku. Zaczęło się wtedy o nim mówić i pisać. Ale to w Polsce jeszcze była pustynia. Nic się tam nie działo. Dużo prywatnych profili, na zasadzie wizytówki, bez zaangażowania. Realnie dwa lata później można było coś zobaczyć, przeczytać. Pierwszy post był pewno bardzo „testowy” i nie zapisał się w historii SM. Myślę, że szybko go skasowałem. I dobrze.

  • jkl

    masakra, co kogo to obchodzi w co klika majerek w social media, przecież to nie Doda :D

Newsletter

Bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami. Zapisz się na bezpłatny newsletter.

free newsletter templates powered by FreshMail