X

Zapisz się na darmowy newsletter SOCIALPRESS

Dlaczego warto się zapisać

Nasz newsletter subskrybuje już 12 500 osób!

„Z dużej chmury mały deszcz”, czyli o tym jaki był miniony rok dla Facebooka

„Z dużej chmury mały deszcz”, czyli o tym jaki był miniony rok dla Facebooka

Podsumowania ubiegłego już roku to nie tylko wszelakiej maści rankingi i listy popularności. Warto bowiem pochylić się również nad ogólną kondycją portali społecznościowych. Na pierwszy plan wysuwa się bez wątpienia Facebook i to właśnie społecznościowemu gigantowi chcieliśmy przyjrzeć się w tym miejscu uważniej.

Rok pełen sukcesów? Przełomowy rok? A może rok, będący zapowiedzią przyszłych trudności? Z pewnością każdy, kto interesuje się mediami społecznościowymi ma własną opinię na temat kondycji Facebooka w 2013 roku. Warto jeszcze raz przyjrzeć się działaniom serwisu na przestrzeni minionych kilkunastu miesięcy i ponownie je ocenić z perspektywy czasu. Konfrontacja początkowych zapowiedzi z obecną rzeczywistością może być dla Facebooka w kilku momentach dosyć bolesna.

Lifting Timeline na początek

Początek roku przyniósł niewielkie modyfikacje Timeline, czyli nowych profili, znanych u nas jako Osie czasu. Od ich wprowadzenia minęło już kilkanaście miesięcy i można bez cienia przesady powiedzieć, że stały się nieodłączną częścią facebookowej rzeczywistości. Wspomniane zmiany dotyczyły m.in. wprowadzenia jednokolumnowego sposobu wyświetlania treści na Timeline oraz nowego designu zakładek profilowych. Zdania internautów na ich temat były jednak podzielone.

Czytaj więcej: Nadchodzą zmiany w Timeline. Czy aby na pewno na lepsze?

Graph Search nie dla wszystkich

Znacznie dalej idącą zmianą miał w założeniu być Socjogram (ang. Graph Search), czyli zupełnie nowa facebookowa wyszukiwarka. Facebook określił ją jako jeden z filarów odświeżonego serwisu. Pozostałymi miały być wspomniane wyżej Timeline oraz News Feed, który również miał w najbliższej przyszłości ulec rewolucyjnym wręcz zmianom (o czym poniżej). Niespotykana wcześniej na Facebooku kontekstowość wyszukiwania miała znacząco ułatwić użytkownikom wyszukiwanie konkretnych informacji w głębinach facebookowej bazy danych. Wielu przyjęło zmianę z zadowoleniem, jednak okazało się, że Facebook w dużej mierze… poprzestał na zapowiedziach. Do dziś Socjogram dostępny jest wyłącznie dla tych, którzy korzystają z serwisu w angielskiej wersji językowej, a ściślej rzecz biorąc w wersji English (US).

Czytaj więcej: Nie smartfon, a… socjogram! Wyszukiwanie na Facebooku wkracza w nowy wymiar

Nowy News Feed: ktokolwiek widział, ktokolwiek wie

Niespełna dwa miesiące później Facebook ogłosił kolejną „bombę” – zupełnie odmieniony News Feed. W założeniu dużo atrakcyjniejszy graficznie, nastawiony na eksponowanie treści obrazkowych; szeregowanie treści na poszczególne kanały tematyczne. Zdaniem przedstawicieli serwisu, nowy News Feed miał stać się dla użytkowników „spersonalizowaną gazetą”. Zapowiedź zmian spotkała się z entuzjastycznym przyjęciem ze strony zarówno zwykłych użytkowników, jak i profesjonalistów, którzy wykorzystują Facebooka do działań marketingowych. Niestety, również w tym przypadku, podobnie jak przy Socjogramie, można przytoczyć znane porzekadło – „z dużej chmury mały deszcz”. Nie będzie zresztą przesadą, jeśli powiemy, że nowy News Feed jest jeszcze większą porażką niż nowa wyszukiwarka. Pomimo tysięcy (milionów?) zgłoszeń do przetestowania odmienionych Aktualności od chętnych użytkowników, serwis wydaje się być głuchy… Możliwość skorzystania z nowego News Feedu otrzymała zaledwie garstka użytkowników, dobieranych wedle niewiadomego klucza. Co gorsza, zewsząd daje się słyszeć głosy, że serwis planuje porzucić ten projekt.

Czytaj więcej: Nowy News Feed na Facebooku. Co na to marketerzy?

Facebook Home: nieudana inwazja na smartfony

Nie trzeba było długo czekać na zapowiedź kolejnej rewolucji. W kwietniu Facebook ogłosił wprowadzenie na rynek zupełnie nowego produktu – nakładki Facebook Home, przeznaczonej na smartfony z Androidem. Nie jest to wprawdzie system operacyjny, wbrew oczekiwaniom co poniektórych, ale też z całą pewnością nie klasyczna aplikacja. Home to nowy interfejs dla smartfonów, który w daleko idący sposób ingeruje w fabryczne ustawienia Androida, „wzbogacając” go o szereg ściśle powiązanych z Facebookiem funkcji. Czy projekt okazał się sukcesem? Raczej nie, co nie dziwi aż tak mocno, jeśli wziąć pod uwagę, że już po zapowiedziach wielu marketerów ostrzegało, że serwis chce zawłaszczyć dla siebie nasze smartfony i zbyt mocno ingeruje w ich dotychczasowy sposób działania.

Czytaj więcej: Facebook odkrywa karty: „Czas zmienić sposób korzystania ze smartfonów”

Czytaj więcej: Facebook Home okiem ekspertów: serwis może stać się zbyt „nachalny”

Czytaj więcej: Marketerzy o Facebook Home: nie mogłem dzwonić, więc zrezygnowałem z nakładki

Hashtagi lepiej „czują” się na Twitterze

Podsumowując miniony rok na Facebooku nie sposób pominąć wątku „hashtagowego”. Wprowadzenia hashtagów domagało się wielu użytkowników i marketerów, zaznajomionych z działaniem tej funkcji na innych serwisach społecznościowych. Kiedy już się pojawiły, w krótkim czasie okazało się, że funkcja nie sprawdza się tak dobrze, jak chociażby w przypadku Twittera. Całkiem możliwe, że hashtagi „przegrały” z ustawieniami prywatności. Porządkowanie dyskusji to z pewnością krok w dobrym kierunku, pod warunkiem, że większość z nich jest publiczna. Tego na Facebooku brak.

Czytaj więcej: Wreszcie są – #hashtagi na Facebooku!

Czytaj więcej: Hashtagi na Facebooku oczami polskich marketerów: najpierw użytkownicy, potem marki

Czytaj więcej: Hashtagi na Facebooku. Czy możemy już powiedzieć, że to porażka?

Prezenty i inne „podarki” dla marketerów

Co od Facebooka w mijającym roku otrzymali marketerzy? Patrząc na końcówkę roku, aż chce się powiedzieć, że w pierwszej kolejności spadki zasięgu na fanpejdżach. Problem w zasadzie nie traci na aktualności, powracają w regularnych odstępach czasu niczym bumerang. Nikt nie ma już chyba złudzeń, że za dobrą promocję w serwisie trzeba zapłacić, do czego zresztą Facebook nieustannie zachęca. Oferta reklamowa jest zresztą stale udoskonalana, do czego przyczyniły się chociażby takie ruchy, jak zakup narzędzia Atlas Advertiser Suite, usprawnienie Facebook Ads Managera czy wreszcie uproszczenie oferty reklamowej. Ponadto ulepszono reklamę mobilną i udostępniono reklamodawcom bibliotekę zdjęć Shutterstocka.

Czytaj więcej: Facebook Ads Manager po liftingu: prostsze zarządzanie kampaniami

Czytaj więcej: Facebook podnosi efektywność swoich reklam

Czytaj więcej: Facebook upraszcza ofertę reklamową. Zobacz co się zmieni

Czytaj więcej: Nowy przewodnik po reklamach Facebooka

Czytaj więcej: Reklamy mobilne mają zwiększyć częstotliwość korzystania z aplikacji na Facebooku

Czytaj więcej: Facebooka prezent dla reklamodawców – bezpłatny dostęp do biblioteki zdjęć Shutterstocka

Mniej zakazów, niech żyje wolność!

Bez wątpienia tą zmianą, która ucieszyła bardzo wielu marketerów były zmiany w regulaminie konkursów. Od kilku miesięcy obowiązują znacznie bardziej liberalne zasady, zezwalające chociażby na szersze wykorzystanie przy prowadzeniu konkursów natywnych funkcji Facebooka, takich jak przycisk „Lubię to!” czy system komentarzy. Wcześniej, bo już w marcu, zniesiono kilka zakazów dotyczących cover photo. Marki mogą obecnie umieszczać na dużym zdjęciu informacje handlowe czy klasyczne „call to actions”. W międzyczasie pojawiły się jeszcze nowe, dokładniejsze statystyki i możliwość edycji postów. Warto również wspomnieć o możliwości wstawiania postów na strony www, co nawet bardziej niż marketerów ucieszyło wszelkiej maści wydawców i dziennikarzy.

Czytaj więcej: Facebook odpuszcza – można prowadzić konkursy na tablicach

Czytaj więcej: Zmiany na Facebooku: małe agencje mogą stracić najwięcej

Czytaj więcej: Facebook liberalizuje zasady dotyczące cover photo na stronach

Czytaj więcej: Facebook planuje zmiany w statystykach fan page i wprowadza zdjęcia w komentarzach

Czytaj więcej: Nareszcie! Facebook wprowadza możliwość edycji postów

Czytaj więcej: Nowości Facebooka: możliwość wstawiania postów na strony www i historyczny filtr w News Feedzie

Wideo wciąż w szufladzie

Również na tym polu nie obyło się bez wpadek – na swoją oficjalną premierę wciąż czekają reklamy wideo. Pierwsze zapowiedzi pojawiły się już w kwietniu. Od tego czasu serwis kilkakrotnie przekładał start usługi, tłumacząc się chęcią dopracowania nowego formatu reklamowego. Straty są zresztą obustronne, bowiem sprzedaż emisji spotów wideo miała być poważnym zastrzykiem finansowym dla serwisu. Najbardziej zadowoleni z takiego obrotu sprawy są z pewnością zwykli użytkownicy, bo to oni najczęściej wyrażali niezadowolenie z planów Facebooka w tym zakresie i to ich reakcja spędzała sen z powiek władzom Facebooka. Ich radość nie potrwa jednak długo, bowiem pod koniec grudnia zaczęto testować nową usługę.

Czytaj więcej: Facebook wprowadza reklamy wideo. Cena? Astronomiczna!

Giełda docenia wysiłki Facebooka

Jak powyższe wydarzenia i nowe funkcje w serwisie wpłynęły na kondycję finansową spółki? Kolejne sprawozdania finansowe za poszczególne kwartały minionego roku wskazywały stały wzrost przychodów, zwłaszcza w sektorze mobile. To w prostej linii konsekwencja działań podjętych przez Facebooka w odniesieniu do rynku mobilnego i idącej z nimi w parze rosnącej liczby mobilnych facebookowiczów. Duże znaczenie odegrały na tym polu również nowinki wprowadzane na należącym do Facebooka Instagramie (funkcja wideo!). Poza tym, serwis pochwalił się w czerwcu, że liczba reklamodawców po raz pierwszy przekroczyła okrągły milion w skali miesiąca.

Wszystkie powyższe czynniki znalazły odbicie w cenie walorów giełdowych Facebooka. Cena akcji spółki na NASDAQ oscyluje obecnie wokół 55 dolarów i jest o prawie 20 dolarów wyższa niż cena emisyjna z debiutu giełdowego (38 dol.).

Czytaj więcej: Mark Zuckerberg: Facebook to mobilna firma

Czytaj więcej: Sprawozdanie finansowe Facebooka przerosło oczekiwania inwestorów. Giełda zareagowała bardzo szybko

Czytaj więcej: Facebook zarabia coraz więcej, ale traci najcenniejszych użytkowników

Czytaj więcej: Milion reklamodawców na Facebooku. Kiedy pokażą nam pierwsze spoty wideo?

Czytaj więcej: Facebook odkrył karty – wprowadza funkcję wideo na Instagramie

O czym było głośno w 2013 wśród facebookowiczów?

O własne podsumowanie 2013 roku pokusił się naturalnie również sam Facebook. Portal opublikował kilka grafik, a także okolicznościowy filmik. Jeśli chodzi o te pierwsze, udostępniono graficzne zestawienia obrazujące najpopularniejsze tematy dyskusji toczonych przez użytkowników, najpopularniejsze wydarzenia czy też miejsca, w których użytkownicy najczęściej się meldują.

fot. facebookstories.com

fot. facebookstories.com

fot. facebookstories.com

fot. facebookstories.com

Jeśli chodzi o tematy dyskusji, na świecie przodował papież Franciszek, z kolei wśród wydarzeń najpopularniejsze były te, które bezpośrednio dotyczyły sfery prywatnej – zawarcie związku, zaręczyny lub ślub. Polscy facebookowicze najchętniej dyskutowali natomiast o wiralu Harlem Shake i o powodzi w stolicy. Papież Franciszek musiał się zadowolić 3. miejscem. W rankingu miejsc pod względem liczby „zameldowań”, w Polsce na szczycie znalazła się plaża nad Wisłą znana jako Temat Rzeka.

Potwierdzenie znajdują również głosy o coraz lepszych wynikach na rynku mobilnym. Kilka dni temu sieć obiegła wieść o publikacji (w serwisie issuu) najnowszego raportu Facebooka, zatytułowanego „The Annual”. Serwis przytoczył w nim najważniejsze statystyki, dowodząc jednocześnie, że dynamiczny rozwój w sektorze mobile to nie mrzonki. Dla przykładu – spośród 25 mln facebookowiczów w Niemczech (w skali miesiąca), aż 18 mln to mobilni użytkownicy. W przypadku Francji powyższe dane wynoszą, odpowiednio, 26 mln i 17 mln, w Hiszpanii – 18 mln i 13 mln, a we Włoszech – 23 mln i 16 mln.

fot. Facebook

fot. Facebook

Jest nas dużo, ale…

Oczywiście w podsumowaniu nie może zabraknąć najważniejszych danych Facebooka, czyli tych dotyczących liczby korzystających z serwisu. W tym zakresie trzeba posiłkować się ostatnim sprawozdaniem finansowym (za III kwartał 2013 r.). Na całym świecie jest już 1,19 mld facebookowiczów (monthly active users), z czego 874 mln to również (albo wyłącznie) mobilni użytkownicy.

Liczby z pewnością robią ogromne wrażenie, ale jeśli przyjrzeć się im dokładniej, nie sposób przeoczyć faktu, że rozwój serwisu hamuje, zwłaszcza na nasyconych rynkach. Nie jest to rzecz jasna zaskoczenie, ale może to być zarazem kolejny argument w dyskusji dla zwolenników tezy o „wypalaniu” się serwisu.

Zuckerberg znowu $przedaje

Jakie perspektywy rysują się przed Facebookiem? Przede wszystkim w najbliższym czasie Mark Zuckerberg i jego współpracownicy planują kolejną ofertę publiczną. Do obrotu giełdowego miałyby trafić akcje będące własnością CEO Facebooka oraz kilku innych pracowników spółki (m.in. członka zarządu Marca Andreessena). Łączny wolumen oferty ma wynosić 70 milionów akcji serii A. Sam Zuckerberg ma sprzedać ponad 41 milionów akcji, wartych ok. 2,3 mld dolarów.

Sprzedaż akcji nie osłabi pozycji Zuckerberga w spółce, bowiem w dalszym ciągu zachowa 56,1% głosów na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy. Skąd w ogóle pomysł, by pozbyć się kolejnej (po IPO) części udziałów? Chodzi o… zapłatę podatków, związanych z realizacją prawa opcji do wykupu 60 mln akcji serii B. Każda akcja serii B zapewnia właścicielowi aż 10 głosów na walnym zgromadzeniu, podczas gdy posiadanie akcji serii A równa się jednemu głosowi.

Wyzwania, trudności, niewiadome…

A jak najbliższą przyszłość Facebooka widzą eksperci? Podkreślają, że każdy kolejny rok może być coraz większym wyzwaniem dla obecnego dominatora na rynku social media. Nie od dziś wiadomo, że zauważalne są coraz wyraźniejsze symptomy zmęczenia portalem wśród nastolatków (zwłaszcza w USA), czyli tej grupy, do której Facebook powinien trafiać w największym stopniu. Co ciekawe, trend zbiega się w czasie z nadchodzącymi 10 urodzinami portalu. Serwis przestaje być „cool”? Być może zbyt wcześnie na tego typu wnioski, niemniej jednak rosnąca popularność takich serwisów jak Instagram czy Pinterest pokazuje, że młodzi internauci zaczynają szukać innych form wyrażania siebie w sieci.

Czytaj więcej: Symptomy zmęczenia Facebookiem są coraz wyraźniejsze

Z całą pewnością można założyć, że Facebook nadal będzie stawiał na rozwój w sektorze mobile. Przecież to właśnie monetyzacja mobilnych usług jest główną przyczyną wzrostu wartości spółki w oczach inwestorów. Więcej reklam, lepsze targetowanie – tego możemy być niemal pewni.

Wciąż nie wiemy natomiast, jak potoczą się losy nowego (?) News Feedu i Socjogramu, stale powraca kwestia spadającego zasięgu postów, często słychać również utyskiwania na funkcjonalność mobilnej aplikacji Facebooka. Wydaje się, że po części zmarnowano potencjał na usprawnienie Facebooka, mimo zmian, które zdawały się to zapowiadać. Warto zadać sobie pytanie, czy miniony rok, z całą mnogością zmian wprowadzonych w serwisie, aż tak znacząco zmienił sposób korzystania z serwisu? Coraz częściej słychać głosy, że na „fejsie” zaczyna wiać nudą, a młodsi użytkownicy zwracają się ku takim serwisom jak Instagram czy Pinterest. Wprawdzie ten pierwszy jest własnością Facebooka, ale to wciąż odrębna platforma, która może przyczynić się do utraty popularności giganta. Czy przyszłość będzie dla Facebooka łaskawa? A może serwis podzieli los niegdysiejszego giganta – Myspace (a raczej MySpace, jeśli mówimy o latach świetności)? Internauci, szczególnie ci młodsi, z pewnością nie będą mieli litości – jeśli serwis przestanie być „cool”, przepadnie na rynku. Ów proces z pewnością nie postępowałby tak szybko jak w przypadku Myspace, wszak skala popularności obydwu platform w chwilach ich chwały jest nieporównywalna. Niemniej jednak, taki upadek byłby dużo bardziej spektakularny.

Póki co jednak do zagłady Facebooka daleka droga, a serwis pozostaje niekwestionowanym gigantem na rynku social media i stale powiększa bazę użytkowników. Zwłaszcza rynek azjatycki jest tym miejscem, gdzie perspektywy rozwoju Facebooka rysują się w jasnych barwach. Z tym większą uwagą będziemy śledzić jego poczynania w rozpoczynającym się roku. Będzie to niewątpliwie czas próby dla Facebooka i duży sprawdzian dla jego innowacyjności. Symboliczne, że jednocześnie w przyszłym roku portal będzie obchodził 10. urodziny. Czy zatrzyma przy sobie internautów na kolejne lata?

Newsletter

Bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami. Zapisz się na bezpłatny newsletter.

free newsletter templates powered by FreshMail