X

Zapisz się na darmowy newsletter SOCIALPRESS

Dlaczego warto się zapisać

Nasz newsletter subskrybuje już 12 500 osób!

Facebook filtruje newsy. Czy w ten sposób zakłamuje rzeczywistość?

Facebook filtruje newsy. Czy w ten sposób zakłamuje rzeczywistość?fot. CC0 Public Domain

Mark Zuckerberg niestety nie pokazuje nam wszystkiego. Wszystko byłoby fajnie, bo przecież nie każdy z nas ma ochotę oglądać co dziecko kuzynki kolegi matki dostało na komunię albo gdzie wybrała się nielubiana koleżanka z pracy na kolejne wakacje, ale co w przypadku, kiedy Facebook jest dla nas czymś więcej niż platformą łączącą nas z naszymi znajomymi? Oczywistym jest, że mamy do czynienia z przeistoczeniem się platformy społecznościowej w reklamową, na której największą cenę ma towar, czyli komunikat i informacja.

Dociera do nas tylko 30% treści

Niezwykle ważnym jest więc, aby docierały do nas te informacje, które nas interesują, ale i takie, które albo powinny nas zainteresować albo z którymi moglibyśmy się nie zgadzać. Jak się okazuje, wg eksperymentu przeprowadzonego przez Washington Post wyniki jasno mówią, że ponad 70% komunikatów i materiałów dodanych przez naszych znajomych lub subskrybowanych przez nas użytkowników nigdy do nas nie dotarła. Smutne, prawda?

Bo zawsze jest wytłumaczenie

To jasne, że można się dopatrywać wielu złych stron w tym co robi Facebook i jak nami manipuluje. Ale team Zuckerberga ma na to prostą odpowiedź, która zawsze działa i która tłumaczy wszystko. Gdyby nie filtrowanie i selekcja komunikatów, my, użytkownicy, czulibyśmy się przytłoczeni nadmiarem informacji. W efekcie pojawiło się kilka nowych algorytmów, kilka kolejnych jest już zapewne w drodze, a my jesteśmy zdani na matematykę. I tak naprawdę nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że filtrowane i moderowane jest tak naprawdę wszystko co napiszemy, polubimy, skomentujemy. A coraz więcej z nas traktuje swoją tablicę nie tylko jako miejsce do podzielenia się fajnym zdjęciem, ale i do wyrażenia swojej opinii i głosu.

Gdzie leży problem?

No właśnie, problemem-nie-problemem jest ciągłe filtrowanie naszych tablic, które z jednej strony pomaga, z drugiej zaczyna niektórych jednak martwić. Społeczeństwo działające w social media ma niezwykłą moc przekazu, dzięki czemu wiele może zmienić i zdziałać, np. w polityce, a konkretniej podczas wyborów prezydenckich. Możemy mieć pewność, że dotarła do nas jedynie garstka komunikatów, ale nie możemy mieć pewności czy to „zasługa” algorytmów czy może kwestia tego jak łatwo manipulować jest naszym zdaniem i zmienić bieg wydarzeń oraz nadać konkretnego charakteru konkretnej osobie.

Jak uniknąć filtrowania?

Czy jest to w ogóle możliwe? Mając w pamięci niedawno zaktualizowane algorytmy i kierunek, w którym zmierza Facebook, musimy liczyć się z tym, że każde nasze kliknięcie w Internecie ma swój skutek i nie należy do tego nowo zakupiona rzecz na jednej z aukcji „kliknij i kup”. Z drugiej strony, dodanie użytkownikom opcji „pokaż treści, z którymi się nie zgadzasz”, to chyba całkiem dobry pomysł, który ubarwiłby nasz newsfeed i na pewno nieco namieszał w gotowym i starannie przygotowanym „przeglądzie” contentu przefiltrowanego. To jak, Panie Zuckerberg, jest szansa na taki ruch z Pana strony?

Newsletter

Bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami. Zapisz się na bezpłatny newsletter.

free newsletter templates powered by FreshMail