X

Zapisz się na darmowy newsletter SOCIALPRESS

Dlaczego warto się zapisać

Nasz newsletter subskrybuje już 12 500 osób!

Kiedy emocje opadły, czas na analizę Facebook Reactions

Kiedy emocje opadły, czas na analizę Facebook Reactionsfot. bank zdjęć shutterstock.com

Facebook w zeszłym tygodniu wprowadził aż 5 nowych przycisków, które pozwalają użytkownikom lepiej wyrazić swoje zdanie. O nowości hucznie dyskutowano w mediach, a Facebook w ten dzień przeżywał prawdziwe oblężenie. Po emocjonującym i emocjonalnym przyjęciu pięciu nowych towarzyszy, wzięliśmy kilka głębokich wdechów i na zimno – wraz z ekspertami – przeanalizowaliśmy, co tych kilka niewinnie wyglądających twarzyczek może namieszać w funkcjonowaniu największego portalu społecznościowego na świecie.

Real Time Marketing

„W najbliższych dniach będzie sporo prób mniej i bardziej kreatywnego wykorzystania nowych emotikon w Real Time Marketingu. W dłuższym okresie – zobaczymy, jak wiele marek będzie próbowało wzbudzać określone emocje” – skomentował zmiany na Facebooku dr Jan Zając, CEO Sotrender. Otóż marki chętnie dzieliły i nadal dzielą się wprowadzoną przez Facebooka nowością.

Czytaj więcej: Reakcje marek na Facebook Reactions, czyli Real Time Marketing

Co ciekawe wiele marek wciąż stara się wykorzystać falę nowych przycisków tworząc z nimi wpisy. Na przykład Coca Cola zainspirowana nowymi buźkami stworzyła własne „kapslowe stworki”, które wykorzystuje do komunikacji z fanami – Wyraź to emotką. Pokaż nam w komentarzu, która emotka wyraża Ciebie najbardziej. Z kolei KFC tworzy graficzne wpisy, w których umieszcza Facebook Reactions i dopełnia podpisem Zawsze zasługuje na lajki, ale teraz możesz go całkowicie pokochać.

www.facebook.com/cocacolapoland

www.facebook.com/cocacolapoland

www.facebook.com/kfcpolska

www.facebook.com/kfcpolska

Więcej emocji = mniej klikania na oślep?

Czy Facebook stał się bardziej emocjonalny? Chyba tak. A przynajmniej odrobinkę musimy zwolnić. Wcześniej bez większego zastanowienia klikaliśmy „Lubię to!” i zapewne po 5 minutach nie byliśmy w stanie wyliczyć informacji, które dostały nasze lajki. Teraz musimy się chociaż sekundę dłużej zastanowić, co czujemy i dopasować nasze odczucia do odpowiadającym im emotkom. Karolia Fiejtek, Social Media Specialist w agencji INSIGNIA, zapytana, czy nowe przyciski wpłyną na aktywność użytkowników, odpowiedziała, że według niej zmieni się zaangażowanie fanów, ponieważ do tej pory używanie „Lubię to!” bardzo często było odruchowe.„Teraz, mając do wyboru możliwość wyrażenia swoich poglądów czy emocji na 6 różnych sposobów, każdy poświęci na to chociażby kilka sekund – mówi Fiejtek. Z kolei zdaniem Marcina Dulnika, dyrektora zarządzającego Agencji In Fact PR, istnieje ryzyko, że wprowadzenie na Facebooku nowych przycisków, mających wyrażać zachwyt, złość i smutek może spowodować spadek interakcji marek ze swoimi fanami z powodu mniejszej liczby wpisów pod publikowanymi postami.

Smutek nie jest ważniejszy (przynajmniej na razie)

Na razie nowe Reactions nie wpływają na treści prezentowane w News Feedzie. Dr Jan Zając, potwierdza, że nowe emoji nie są udostępniane przez Facebook Graph Api, i że nie mają one wpływu na pozycjonowanie treści w News Feedzie. W swojej wypowiedzi Wiktor Orzeł, Content Specialist w ContentHouse, odwołał się do danych zebranych przez Sotrendera. Pierwsze pomiary wskazywały, że użytkownicy najchętniej klikają na pozytywne emoji, jednak trudno przewidzieć jak to się faktycznie odbije w przyszłości, możliwe, że treści, które wywołują dużo emocji, także tych sprzecznych, będą dodatkowo premiowane przez algorytm Facebooka.

Marketerzy to dla was!

Wszyscy eksperci zgodnie twierdzą, że nowe przyciski nie zmienią drastycznie marketingu prowadzonego na Facebooku. „Nie sądzę, żeby zmienił się marketing na Facebooku pod wpływem nowych symboli rozszerzających polubianie treści. Nie zmienił się przecież drastycznie, gdy serwis wprowadził możliwość umieszczania emotikon w treści postów. Proces będzie raczej trwał dłużej i wiązał się z większą dbałością o jakość treści – mówi Oskar Berezowski z NapoleonCatPodobnego zdania jest Norbert Kilen, Strategy Director w Think Kong : „To tylko poszerzenie wcześniejszej funkcjonalności, które oczywiście daje pewne dodatkowe możliwości, ale nie jest jakąś gruntowną zmianą. W zasadzie bogatsze będą tylko możliwości moderatorów i twórców treści, którzy będą mogli teraz zapraszać do roześmiania się czy zasmucenia zamiast tylko do polubienia. 

Ważną kwestię przydatności nowych przycisków od strony twórców poruszył również Marcin Dulnik, który zauważył, że nowe przyciski są nowym, pomocnym narzędziem dla marketerów: „Marketerzy od dłuższego czasu czekali na narzędzie, które pozwoli im w sposób bardziej precyzyjny mierzyć efekty wprowadzanych kampanii. Teraz takie narzędzie otrzymali. Analizując odbiór zamieszczanych treści, będą mogli spojrzeć szerzej na emocje jakie ten content wywołuje wśród fanów marki, a co za tym idzie planować jeszcze skuteczniejsze kampanie marketingowe.

5 nowych przycisków to 5 razy więcej informacji

Facebook pozostawia wiele niewyjaśnionych spraw. Przede wszystkim, czy nowe przyciski są jedynie zmianą wizualną i – przytaczając słowa Dariusza Szpaka, Creative Director w OX Media kolejnym „chwytem” Facebooka, który ma przyciągnąć młodych ludzi, którzy dość licznie odpływają do innych platform typu Snapchat czy Instagram. Jeśli Facebook „pójdzie na całego” i podporządkuje News Feed ikonkom oraz weźmie je pod uwagę przy targetowaniu reklam to wówczas zmiany mogą być znaczące. Tak przynajmniej twierdzi autor artykułu na łamach Business Insider. Dziennikarz porusza kwestię tego, jak obecnie algorytm podsuwa nam informacje oraz reklamy, które są pod nas dostosowane. Zatem jeśli dotychczas jeden przycisk potrafił to zrobić, 5 przycisków oznacza 5 razy więcej zebranych o nas informacji.

Sammi Krug, Creative Manager w Facebook:

Na początku nowe Facebook Reactions będziemy traktować tak samo jak przyciski „Lubię to!”. Oznacza to, że kiedy użytkownik wybierze, którąś z nowych emocji, dla nas jest to sygnał, że chce widzieć więcej takich informacji. W przyszłości mamy nadzieję nauczyć się, jaką docelową „wagę” powinien mieć poszczególny przycisk i wykorzystać tę wiedzę, aby jeszcze lepiej i dokładniej personalizować News Feedy.

Czy coś nam grozi?

Jak na razie fejsbukowa nowość nie jest brana pod uwagę przy układaniu naszych aktualności ani targetowaniu reklam. Jednak trzeba wziąć pod uwagę scenariusz, że będzie i co wtedy? Busines Insider „gdyba”, że wówczas Facebook byłby wstanie stworzyć idealny „mix emocji” na naszej tablicy. Facebook mógłby wpływać na to, że jesteśmy smutni lub weseli. Na przykład zarzucać nas informacjami jedynie pozytywnymi przez co wprawiać nas w dobry nastrój. W zależności od potrzeb każdego użytkownika, Facebook mógłby stać się platformom idealnie dopasowaną do jego potrzeb. Jeśli kto na Facebooku szuka zabawnych wiadomości to by je dostał, a kiedy ktoś traktuje platformę jako źródło informacji, jego „potrzeba” również zostałaby zaspokojona.

Reklama idealna ?

Nasi eksperci, już wcześniej dostrzegli, że nowe Facebook Reactions są dobrym narzędziem dla marketerów, gdyż dostarczą im one wiele informacji o użytkownikach. Zatem pojawia się pytanie, jak reklama mogłaby skorzystać z pięciu nowych przycisków? Jeśli nowe przyciski wpłyną na ułożenie News Feedu użytkownika, wpłyną też na reklamę. Reklama będzie mogła pojawić się w idealnym dla niej „towarzystwie”, np. w otoczeniu wpisów, które zebrały dużo „Love” czy „Ha, ha”.

Wiktor Orzeł z ContentHouse poruszył kwestię analizy Facebook Reactions i ich adekwatnego użytkowania.

Oprócz lajków dochodzą dodatkowe reakcje, a ich analiza musi być stricte powiązana ze wstępnymi założeniami, jakie miała wywołać nasza treść. Należy jednak pamiętać o tym, że internet rządzi się swoimi prawami i często reakcje użytkowników będą zupełnie odwrotne od zamierzonych, czy to ze zwykłej przekory, mniejszej lub większej bezmyślności, czy niekoniecznie merytorycznie uzasadnionej chęci wyrażenia swojej frustracji.

Na razie są to jedynie przypuszczenia i domysły na temat tego, co Facebook może zrobić w niedalekiej przyszłości. Zatem na dzień dzisiejszy nowe twarzyczki nie są groźne. Bardzo wiele zależy jednak od tego, jak daleko posunie się Mark Zuckerberg. Bo kiedy słuchamy historii rodem z filmów science – fiction, aż ciarki przechodzą.

Newsletter

Bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami. Zapisz się na bezpłatny newsletter.

free newsletter templates powered by FreshMail