X

Zapisz się na darmowy newsletter SOCIALPRESS

Dlaczego warto się zapisać

Nasz newsletter subskrybuje już 12 500 osób!

O co chodzi w konflikcie Wardęgi i Gargamela? Drama youtuberów zakończona

Na czym polega konflikt Wardęgi i Gargamela? Jakie argumenty podają twórcy i czy drama na YouTube to celowy zabieg zaplanowany przez youtuberów?

Drama to rodzaj konfliktu twórców, który odbywa się na oczach widzów i wywołuje wiele emocji, zarówno u oglądających, jak i u samych youtuberów. Od kilku dni Youtube żyje sytuacją, jaka przydarzyła się Sylwestrowi Wardędze, prowadzącemu kanały SA Wardęga i Krulestwo, który słynie z pranków. Najsłynniejszy z nich, Mutant Giant Spider Dog, ma już 166 milionów wyświetleń i jest znany na całym świecie. Twórca wielokrotnie robił psikusy przechodniom, przebierając się przy tym za różne postacie, między innymi z Hobbita czy Supermana. 17 stycznia na jego drugim kanale Krulestwo pojawiło się ponad siedmiominutowe wideo pt. „POLICJANT CHCIAŁ MNIE UDUSIĆ”, które wywołało w sieci wiele dyskusji i kontrowersji.

W swoim wideo Wardęga przedstawia sytuację, jaka miała miejsce w listopadzie ubiegłego roku na Dworcu Autobusowym w Krakowie, gdy youtuber zaparkował samochód w nieodpowiednim miejscu. Jego nieprzemyślane zachowanie pociągnęło za sobą szereg kolejnych zdarzeń, gdyż wjazd na parking, który stanowi teren prywatny, zgodnie z regulaminem wiąże się z opłatą 80 złotych, o czym twórca dowiedział się dopiero od policjantów. Wardęga był oburzony zaistniałą sytuacją, wymogiem uiszczenia opłat, nałożeniem mandatu i punktów karnych oraz sposobem, w jaki został potraktowany przez funkcjonariuszy Policji, czym podzielił się na swoim kanale z widzami.

Podczas kontroli do samochodu Wardęgi podszedł fan i twórca zdecydował się zrobić sobie z nim zdjęcie. Opuścił pojazd, co poskutkowało podjęciem działań przez Policjantów – w drodze do radiowozu youtuber został obezwładniony i wezwano do niego wsparcie. Materiał wideo udostępniony przez twórcę został obejrzany ponad 2,4 miliona razy i spotkał się z wieloma różnorodnymi opiniami. Twórca przyznał się do kilka błędów, ale głównie skupiał się na wskazaniu negatywnych stron zachowania funkcjonariuszy. Część fanów popiera stanowisko, że Policja podjęła przedwcześnie tak radykalne działania, inni zaś przekonują, że to Wardęga źle postąpił i niepotrzebnie stawiał opór.

Trzy dni temu, inny znany youtuber, Gargamel, opublikował na swoim kanale GargamelVlog wideo odnoszące się do wideo Wardęgi pt. „WARDĘGA WAS OSZUKAŁ”. W ponad 12-minutowym materiale prezentuje argumenty popierające stwierdzenie, że opublikowany film to sposób na umierający kanał twórcy. Gargamel krok po kroku analizował wideo i pokazał, że według niego parking był odpowiednio oznakowany, co rzekomo w swoim wideo chciał zatuszować twórca, oraz że Wardęga niepotrzebnie opuścił pojazd w trakcie kontroli. Samo wstawienie filmu dwa miesiące po wydarzeniu uznał za fakt świadczący o chęci zdobycia wyświetleń, a nie wskazaniu sytuacji niezgodnej z prawem.

Sylwester Wardęga odbił piłeczkę i następnego dnia opublikował wideo, w którym odniósł się do poszczególnych argumentów Gargamela, zarzucając mu przy tym, że ten reklamuje nazwiskiem twórcy pranków materiał w którego tle widać puszki Tigera. Na kanałach obu twórców odbywają się dyskusje na temat tego, który z nich ma racje. Użyli oni nawet na poczet filmów aplikacji Google Maps, by pokazać widzom drogę na parking i udowodnić swoje racje.

Wczoraj wieczorem na kanale Gargmela pojawiła się kolejna, i jak zapowiedział twórca, ostatnia odpowiedź na wideo Wardęgi. Zaprezentował on kolejne argumenty przeciwko wiarygodności Wardęgi.

Fani twórców intensywnie wypowiadają się pod udostępnianymi filmami. Jedni popierają Wardęgę i uważają, że Gargamel próbuje „wybić się czyimś problemie”, inni popierają Gargamela i twierdzą, że to Wardęga specjalnie zachowywał się w taki sposób i zrobił to dla rozgłosu. Niestety, nie brakuje także niecenzuralnych treści i obraźliwych stwierdzeń w stronę obu twórców. Użytkownicy serwisu uważają, że obrzucają się oni nawzajem błotem, w efekcie czego sami dokładają swoją cegiełkę do tej „wieży niezgody”.

Całe przedsięwzięcie skomentował także znany z wkrętów i flashmobów youtuber Ravgor. W swoim wideo zauważył, że widzowie z każdym filmem zmieniali zdaniem na temat sytuacji i być może jest to po prostu „manipulacja youtuberów”. Zaznaczył, że w takim dramach często stosuje się niedopowiedzenia, naciągnięcia faktów, koloryzacje, kłamstwa i zwykłą manipulację. Nie zarzuca jednak kolegom z branży manipulacji i kłamstw, bo jak twierdzi, zabiegi manipulacyjne stosuje niemal każdy youtuber, mimo, że często nie zdaje sobie z tego w ogóle sprawy. Uważa on, że konflikty między twórcami to „teatrzyk, by zgarnąć viewsy”. Zaznacza także, że gdyby youtuberom nie zależało na wyświetleniach, rozwiązywaliby sprawy prywatne między sobą i dopóki nie wyciągane są prywatne brudy, dramy mogą być świetną zabawą.

Inni youtuberzy także nie traktowali serio walki pomiędzy Wardęgą i Gargamelem. Pojawiły się także przypuszczenia, że drama ta została od początku do końca przygotowana, a twórcy dogadali się na jej przeprowadzenie, by zdobyć więcej wyświetleń, które wiążą się z zyskami finansowymi. Niektórzy uważają, że istnieje prawdopodobieństwo, iż cała ta sytuacja została fałszywie wykreowana. Użytkownicy dostrzegają zastosowane socjotechniki, manipulacje i celowe niedomówienia. Na chwilę obecną nie wiemy czy spór youtuberów powstał w sposób naturalny, czy miał spowodować burzę na polskim Youtubie.

Jaki jest efekt całego zamieszania? Jak czytamy w serwisie Apynews.pl, wczoraj w nocy Wardęga podczas transmisji live zapowiedział wkroczenie na drogę sądową, z czego chwilę później zrezygnował. Przypomniał także na swoim profilu na Facebooku, że jego propozycja wspólnego wyjazdu do schroniska jest aktualna. Niestety, post ten jest już niedostępny – prawdopodobnie został usunięty. Zarówno Wardęga, jak i Gargamel zyskali przez tą sytuację ruch na kanale i wyświetlenia, ale nie brakuje także hejterskich wpisów i osób, które twierdzą, że dla Wardęgi sytuacja ta poskutkowała kryzysem wizerunkowym.

Newsletter

Bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami. Zapisz się na bezpłatny newsletter.

free newsletter templates powered by FreshMail