X

Zapisz się na darmowy newsletter SOCIALPRESS

Dlaczego warto się zapisać

Nasz newsletter subskrybuje już 12 500 osób!

Dlaczego warto używać emoji w komunikacji marketingowej?

Skąd wzięły się emoji? Czy mają wpływ na zaangażowanie użytkowników? Dlaczego warto używać ich także w marketingu?

Dlaczego warto używać emoji w komunikacji marketingowej?fot. bank zdjęć shutterstock.com

Używamy ich w rozmowie ze znajomymi, w postach i komentarzach. Czasami wyrażają więcej niż niejedno słowo pisane. Pokochaliśmy emoji, czyli język komunikacji internetowej oparty na różnego rodzaju grafikach. Wirtualne buźki stały się zarówno dodatkami do wpisów, jak i zamiennikami dla niektórych treści. Uznano, że jest to najszybciej rozwijający się język na świecie. Według badań Emogi Research Team, emoji zostały użyte w 2016 roku, w samych wiadomościach mobilnych, 2,3 tryliona razy, a światowy gigant Facebook wprowadził je jako reakcje pod postami. Jak powstał język, w jaki sposób odbiera go nasz mózg i dlaczego warto używać go w komunikacji marketingowej?

Skąd wzięły się emoji? 

Emoji są starsze, niż nam się wydaje. Ridger’s Digest odnotował, że pierwsze emotikony (tj. obrazki napisane za pomocą znaków znajdujących się na klawiaturze) pojawiły się po raz pierwszy już w 1881 roku w magazynie Puck. Opublikowano wówczas cztery twarze wyrażające różne emocje – radość, melancholie, obojętność oraz zdziwienie i nazwano je wówczas sztuką typograficzną.

fot. aspireblog.org

fot. aspireblog.org

W sieci emotikony pojawiły się po raz pierwszy w 1982 roku, gdy trudne stało się dostrzeżenie różnicy pomiędzy żartem, a poważną wypowiedzią w stosunku do wiadomości Carnegie Mellon University. W odpowiedzi na to Scott Fahlman zaproponował dodawanie symbolu „:-)” do treści humorystycznych i „:-(” do poważnych. Kiedy znaki te stały się więc tak zabawne i zbliżone do obecnej formy? W 1998 roku japoński inżynier, Shigetaka Kurita, pracował nad sposobem komunikacji z klientami za pomocą ikon, czego efektem był zbiór 178 grafik nazwanych „emoji”. Sama nazwa jest kombinacją dwóch słów w języku japońskim – „e” oznaczającego obrazek, oraz „moji” tłumaczonego jako charakter.

fot. abc.net.au

fot. abc.net.au

Obecnie dostępnych na świecie dostępnych jest 1,851 emotikon przedstawionych graficznie. Są one na tyle popularne, że ustanowiono dzień 17 lipca Światowym Dniem Emoji. Co ciekawe, za słowo roku 2015 uznano… emoji z buźką płączącą ze śmiechu.

Popularność języka 

Jeszcze cztery lata temu, gdy taki sposób porozumiewania się nie był jeszcze popularny, Natalia Hatalska pisała wówczas o „powrocie pisma obrazkowego”. Pojawiały się także pytania, na ile można je wykorzystać w komunikacji oraz teorie, że emoji powoduje jej zubożenie. Obecnie nikogo nie dziwi już, że zarówno indywidualni użytkownicy, jak i marki korzystają z tego języka. Niektóre firmy inwestują nawet w swoje spersonalizowane emoji. W 2015 roku Coca-Cola jako pierwsza wprowadziła własne emoji na Twittera. Później na taki krok zdecydowały się między innymi Starbucks, Spotify, Pepsi, Budwaiser czy Dove.

fot. indeliblebranding.com

fot. indeliblebranding.com

Ikonek możemy używać zarówno w postach publikowanych w mediach społecznościowych takich jak Facebook, Twitter, Intagram czy Snapchat itd., jak i w komunikacji indywidualnej prowadzonej tymi kanałami oraz wszelkich grafikach, powiadomieniach i mailingach, które mają zachęcić użytkownika do interakcji.

Zwiększenia zaangażowania ↗️

Leanplum i App Annie przeprowadzili badanie, w którym uwzględniono 5 tysięcy kampanii powiadomień push i 2,6 miliarda indywidualnych wiadomości. Wynika z niego, że używanie emoji w okresie 2015 do 2016 wzrosło o 163 procent, a marketerzy mogą zwiększyć poziom zaangażowania odbiorców ich treści aż o 85 procent. Współczynnik open rate dla standardowych powiadomień push wynosi 2,44 procent, natomiast dla powiadomień zawierających emotikony w wersji obrazkowej 4,51 procent,czyli blisko dwa razy tyle. Świadczy to od dużym wpływie grafik na „otwieralność” powiadomień. Dlaczego w tak znaczny sposób wpływają na poziom zaangażowania? Jak czytamy w raporcie, dla wielu osób są one przeniesieniem wyrazów twarzy, miki i emocji. Nasz mózg reaguje na emoji w taki sam sposób, jak na ludzkie twarze. Są one niewerbalne, stanowią dla nas sygnał emocjonalny i mogą wpływać na zmianę naszego nastroju.

fot. Mobile Marketing Trends: Emoji Push Notifications Report - Leanplum and App Annie

fot. Mobile Marketing Trends: Emoji Push Notifications Report

Co ciekawe, z badania wynika, że użytkownicy urządzeń mobilnych z systemem Android i iOS nieco inaczej reagują na powiadomienia zawierające emoji. Wśród Androidowców emoji zwiększają zaangażowanie aż o 135 procent, natomiast przypadku iOS o 50 procent. Z czego wynika tak duża różnica? Tego typu powiadomienia „żyją” dłużej na Androidzie niż iOS. Twórcy raportu spekulują, że oznacza to, iż posiadając telefon z Androidem mamy więc więcej czasu na otworzenie powiadomień.

fot. Mobile Marketing Trends: Emoji Push Notifications Report - Leanplum and App Annie

fot. Mobile Marketing Trends: Emoji Push Notifications Report

Zastosowanie chociaż jednego emoji może mieć wpływ na współczynnik open rate i wezwanie do działania w obrębie naszych aplikacji mobilnych. W ramach wcześniej wspomnianego raportu „Mobile Marketing Trends: Emoji Push Notifications Report” i współpracy z Canvą, przeprowadzono także testy A/B odbioru wiadomości zawierającej grafikę stworzoną w narzędziu oraz drugą zawierajacą jedno emoji. Jaki był rezultat? Wariant z emotikoną przewyższył o 9 procent wariant z obrazkiem z Canvy.

fot. Mobile Marketing Trends: Emoji Push Notifications Report - Leanplum and App Annie

fot. Mobile Marketing Trends: Emoji Push Notifications Report – Leanplum and App Annie

Dlaczego warto ich używać? 

Z jakich powodów powinniśmy korzystać z emoji? Po pierwsze, ich używanie, szczególnie w przypadku kontaktu w mediach społecznościowych z profilu marki, może rozluźnić atmosferę i postawić naszą komunikację w bardziej „ludzkim” obliczu. Jest to sygnał, że po drugiej stronie ekranu jest ktoś, kto chce w ten graficzny sposób coś przekazać i zaangażować nas w rozmowę. Jest to przyjemny sposób porozumiewania się, który przy okazji niweluje niejasności w rozmowie. Dzięki dodaniu buziek możemy również podkreślić charakter konwersacji i wyrazić nasze odczucia. Po drugie, obraz wyraża czasem więcej niż kilka słów. Konsekwentne stosowanie we wpisach wybranych emoji może wzbudzać skojarzenia z naszą marką, tak jak na przykład w przypadku Starbucksa i Dunkin’ Donuts, które z powodzeniem posługują się kilkoma charakterystycznymi grafikami.

źródło: 2016 Emoji Report

źródło: 2016 Emoji Report

Po trzecie, marketerzy coraz częściej wykorzystują emoji w swoich kampanii do budowania doświadczeń wokół nich. Jest to jeden ze sposobów zwrócenia uwagi, szczególnie młodego pokolenia dla którego jest to naturalny sposób komunikacji. Wydaje się, że obecny rozwój emoji można przyrównać do hashtagów, które niegdyś nie były specjalnie popularne i korzystano z nich wybiórczo, a obecnie są jednym z podstawowych elementów kampanii social media. Można spodziewać się, że podobna przyszłość czeka właśnie emoji. Z dedykowanych ikon skorzystały dotąd m.in takie marki jak Durex, Disney, Dove, Pizza Hut czy Diet Pepsi.

źródło: 2016 Emoji Report

źródło: 2016 Emoji Report

Po czwarte, emoji bawią i dostarczają rozrywki. Kolorowe, zabawne grafiki dostarczają nam pozytywnych emocji i mogą zostać kreatywnie wykorzystane. W 2013 roku Katy Perry zaprezentowała teledysk do utworu „Roar w wersji lyrics video, w którym tekst utwory jest zaprezentowany za pomocą konwersacji z użyciem emoji. W 2015 roku przetłumaczono całego „Piotrusia Pana” na 44 tysiące emoji, a w programie telewizyjnym „The Late Show”, Stephen Colbert przedstawił za pomocą emoji tytuły popularnych filmów. Język ten przenika na inne płaszczyzny, nie tylko social media i ciesz  się coraz większą popularnością.

Jak zastąpić dane słowo? 

Jeżeli nie jesteśmy na tyle zaprzyjaźnieni z językiem emoji, aby swobodnie używać go zamiennie do słów, w sieci dostępne są specjalne słowniki, które pomogą nam w dobraniu odpowiedniej ikony. Warto skorzystać z takich translatorów jak emojitranslate.comiemoji.comsuperemojitranslator.com czy decodemoji.com. Wpisując wyraz otrzymamy jego graficzny odpowiednik. Działa to także w drugą stronę – możemy także odszyfrować otrzymane emoji. Co ciekawe, jest to na tyle rozwinięty język, że w sieci pojawiają się realne oferty pracy dla tłumaczy emoji. To kolejny sygnał, że nie można lekceważyć tej formy komunikacji.

fot. emojitranslate.com

fot. emojitranslate.com

Emoji to język, który może pomoże indywidualnym użytkowników w usprawnieniu komunikacji i nadaniu charakteru rozmowy, a marce w budowie wizerunku przyjaznej, podążającej za trendami i opierającej swoją komunikację na przystępnej formie. Emotikony przedstawione w formie obrazkowej mogą mieć wpływ na rozpoznawalność naszej firmy i budzić skojarzenia z nią. Jak dowodzą badania, emotikony oddziałują również na zainteresowanie komunikatami – te, które zawierają emoji są bardziej angażujące. Warto więc podjąć próbę wprowadzenia ich do naszej strategii komunikacji, ponieważ szybki rozwój języka można wiązać rozwojem możliwości jego zastosowań.

  • mnariuszbalc34

    Użytkowanie emoji uważam za bardzo ciekawą metodę nadania luzu konwersacji. Taka nieoficjalna ścieżka pozwala nawiązać z Klientami znacznie bliższą nic porozumienia, kontaktu co później przekłada się na większą szansę przedłużenia umowy :) Taka forma komunikacji jest niezwykle popularna w branży marketingowo reklamowej :)
    __
    http://enterso.pl/

  • Bardzo ciekawe wyniki z tym użyciem jednej emotikony. Ciekawe, czy jest tak, że zbyt duża ilość emotikon powoduje, że komunikat jest gorzej odbierany?

Newsletter

Bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami. Zapisz się na bezpłatny newsletter.

free newsletter templates powered by FreshMail