X

Zapisz się na darmowy newsletter SOCIALPRESS

Dlaczego warto się zapisać

Nasz newsletter subskrybuje już 12 500 osób!

Co oznaczają posty z hashtagiem #MeToo?

W mediach społecznościowych znajdziemy mnóstwo wpisów ze znacznikiem #MeToo. Jaki cel kryje się za popularnym obecnie hashtagiem? Dlaczego jest on tak ważny i co chcą przekazać udostępniające go osoby?

Co oznaczają posty z hashtagiem #MeToo?fot. twitter.com/i/moments

socialpress-baner-newsletter

Od kilku dni możemy zaobserwować, że w mediach społecznościowych pojawia się wiele wpisów opatrzonych hashtagiem #MeToo. Część użytkowników udostępnia jakąś treść, dodając tag, a część sam znacznik, co sprawia, że nie wszyscy są w stanie zorientować się, jaka jest jego rola. Te pięć liter ma ogromne znaczenie i jest elementem akcji ukazującej, jak wiele kobiet doświadcza przemocy oraz molestowania seksualnego. Kobiety, które doświadczyły bolesnego traktowania publikują swoje historie lub po prostu, udostępniają w social media status z takim hashtagiem sygnalizując tym samym, że miały styczność z taką sytuacją.

Geneza akcji

Akcja społeczna jest pokłosiem ostatnich zdarzeń związanych z Harveyem Weinsteinem, znanym  producentem filmowym, który został usunięty z Amerykańskiej Akademii Filmowej niedługo po tym, jak otrzymał zarzuty molestowania seksualnego. Wśród gwiazd, które złożyły oskarżenie znalazły się m.in. Angelina Jolie, Gwyneth Paltrow, Heather Graham, Ashley Judd, Kate Beckinsale i Lea Seydoux, a Rose McGowan oskarżyła go o gwałt. Kariera Weinsteina, którego produkcji filmy mają na swoim koncie 80 aż Oskarów zawisła na włosku, a środowisko artystyczne w Stanach Zjednoczonych postanowiło zacząć mówić głośno o tym, co się stało. W swoim oświadczeniu dotyczącym wykluczenia producenta z organizacji, podkreślono, że era molestowania seksualnego w miejscu pracy minęła.

Inicjatorką akcji #MeToo, czyli #jateż, jest aktorka Alyssa Milano, która w niedziele opublikowała tweeta zachęcającego kobiety z całego świata do udostępniania frazy w formie statusu i pokazania innym skali tego problemu. W krótkim czasie hashtag stał się bardzo popularny – jak czytamy na RMF FM, na Facebooku pojawiło się aż 12 milionów takich wyznań, a Twittera został zalany przez falę 500 tweetów o tejże treści. Zdjęcia ze znacznikiem znajdziemy nawet na Instagramie.

Rosnąca popularność #MeToo

Wpisy w ramach akcji publikują także gwiazdy i znane osoby. W gronie tych, którzy niestety doświadczyli molestowania lub przemocy seksualnej i dzielą się informacją o tym znajdują się m.in. piosenkarka Lady Gaga, obserwowana na Twitterze przez ponad 72 miliony osób, Monica Lewinsky znana z sex skandalu z udziałem Billa Clintona, amerykańska aktorka filmowa Gabrielle Union, którą obserwuje 3,62 miliona użytkowników na Twitterze, aktorki Anna Paquin, posiadająca 190 tysięcy obserwatorów czy Debra Messing, której konto na ćwierkaczu obserwuje 436 tysięcy użytkowników.

Hashtag znalazł się także w zestawieniu Twitter Moments, czyli zbioru pokazującego tematy, o których aktualnie mówi się w serwisie. Na Facebooku zaś pojawią się grupy oznaczane w ten sposób, w których użytkownicy mogą zaoferować sobie wzajemne wsparcie. Jeden wpis aktorki sprawił, że miliony kobiet zdecydowały się przyznać do swoich doświadczeń, a znaczna część z nich podzieliła się z użytkownikami mediów społecznościowych swoją historią.

Moc social media

Tego typu działania to kolejny przykład tego, jak ogromną siłę mają media społecznościowe. Dotądc mogliśmy obserwować akcje jak na przykład #17milionów, która miała na celu zwiększenie na temat osób dotkniętych MPD, czyli mózgowym porażeniem dziecięcym. Znaczników używano także w różnego typu akcjach charytatywnych i zbiórkach jak #MasterCardGrazWOSP, w ramach której przekazywano za każdy wpis z hashtagiem pieniądze na rzecz WOŚP czy #karmawraca, za którą przekazywano posiłek dla psa ze schroniska. Choć wydźwięk #MeToo jest nieco inny, wciąż dotyczy istotnego problemu społecznego, o którym boimy się mówić. Jej rozwój wskazuje, że kobiety czują wzajemne wsparcie i chcą się solidaryzować. Postów wskazujących, ile z nich padło niegdyś ofiarą przemocy seksualnej lub było molestowanych jest zdecydowanie zbyt wiele. Miejmy nadzieję, że akcja i opisywane historie będą w jakimś stopniu pouczające i pokażą, że tego problemu nie wolno zamiatać pod dywan.

Newsletter

Bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami. Zapisz się na bezpłatny newsletter.

free newsletter templates powered by FreshMail