reklama
Rozwój mediów społecznościowych to nie tylko nowe możliwości dla marketerów, ale i badaczy zajmujących się obserwacją oraz opisywanie wpływu social media na nasze zdrowie psychiczne. Codzienne korzystanie z popularnych serwisów społecznościowych nie pozostaje bez znaczenia dla naszego funkcjonowania, motywacji przy różnych wyborach czy samooceny.
Wpływ ten może być pozytywny i zachęcać nas do rozwoju w świecie rzeczywistym. Nie sposób jednak pominąć negatywnych aspektów social media. O krótką poradę poprosiliśmy Tamarę Pielas, Content Specialist w ContentHouse, która z wykształcenia jest psychologiem. Jakie zachowania sygnalizują, że media społecznościowe źle wpływają na nasze zdrowie psychiczne?
Obsesja na punkcie lajków
Lajki w mediach społecznościowych stały się nie tylko sposobem na wyrażenia aprobaty, ale i swego rodzaju walutą. Użytkownicy udostępniający treści pragną, aby odbiorcy wyrazili za ich pomocą uznanie. Dzięki temu mamy poczucie, że są one interesujące dla innych i podzielają oni nasze zainteresowania lub opinie. Im większa liczba polubień, tym większa satysfakcja i motywacja do kolejnych publikacji. Z perspektywy psychologicznej jest to uzasadnione – polubienia są dla nas oznaką akceptacji i pokazują nam, jacy jesteśmy “fajni”.
Problem pojawia się jednak wtedy, gdy ilość aktywności pod postami determinuje to, jak my sami je postrzegamy. W różnych miejscach w sieci użytkownicy przyznają się, że zdarza im się usuwać wpisy, gdy otrzymały zbyt małą ilość polubień lub nie otrzymały ich wcale. Zachowanie to przypomina nieco jeden z wątków Black Mirror, który przedstawia wizję świata, w jakim oceniamy się wzajemnie poprzez codzienne interakcje w social media i liczy się tylko to, by było ich jak najwięcej.
Jak rozpoznać obsesję na punkcie lajków? Jeśli to, na jakiej podstawie dobieramy treści do publikacji opiera się tylko na ich potencjalnej klikalności i potencjale zachęcania użytkowników do interakcji, powinniśmy się zastanowić, czy nie dbamy obsesyjnie o polubienia i inne aktywności użytkowników. Łatwo jest bowiem wpaść w pułapkę i przestać udostępniać to, co jest zgodne z naszymi przekonaniami i upodobaniami, a publikować to, co zwróci uwagę innych i wywoła poruszenie.
Porada eksperta – Tamary Pielas: Źródła samooceny mogą być różne. Dla jednych mogą to być osiągnięcia w sporcie albo w pracy, dla innych ilość lajków. Nie powinno się ich jednak ograniczać do jednej aktywności. Zastanów się, w czym jeszcze jesteś dobry? Co daje Ci poczucie kompetencji i pozwala się rozwijać? Lajki są ważne, ale na pewno jest jeszcze coś, co sprawia Ci przyjemność.
Instagramowy perfekcjonizm
Niechaj kamieniem rzuci ten, kto nigdy nie zdecydował się odwiedzić jakieś miejsce, bo zobaczył fotografię z niego na instagramowym profilu znajomego lub w sekcji Eksploruj. Lub ten, kto nigdy nie zrobił fotografii napoju lub posiłku przed jego konsumpcją i nie udostępnił jej na Instagramie. Aplikacja daje nam wiele możliwość publikacji z miejsc, które odwiedzamy i wzajemnego inspirowania się do odkrywania nowych restauracji, kawiarni czy kierunków dalekich wyjazdów.
W ostatnich latach coraz częściej określamy miejsca jako “instagramowe“. W popularnych serwisach nie brak artykułów na temat najbardziej instagramowych miejsc na wakacyjne wyjazdy czy najbardziej instagramowych restauracji. Tego typu zestawienia dają nam pogląd na to, gdzie warto wybrać się, aby zrobić idealną fotografię do serwisu. To ciekawe rozwiązanie dla osób ceniących sobie design i walory estetyczne miejsc. Problem pojawia się jednak, gdy zaczynamy uporczywie kierować się “instagramowością” w wyborze miejsca na obiad z przyjaciółmi czy wakacyjny wyjazd z partnerem.

źródło: zrzut ekranu z Google
Kierowanie się wyłącznie estetyką danego lokalu i serwowanych tam potraw lub proponowanych usług może być zgubne i narazić nas nie tylko na większe koszty, ale i brak satysfakcji. Na Instagramie publikujemy to, co wygląda dobrze i co sami chcielibyśmy oglądać. W życiu nie zawsze jednak to, co pięknie prezentuje się na zdjęciu jest takie w rzeczywistości. Dotyczy to zarówno posiłków, które mogą wyglądać perfekcyjnie, a okazać się niesmaczne, jak i kierunków wycieczek. Pamiętajmy, że aplikacja pozwala nam na edycję zdjęć i dodawanie filtrów, które mogą znacząco wpłynąć na odbiór w sieci, a w rzeczywistości wywołać rozczarowanie.
Jak rozpoznać przesadne myślenie o instagramowym perfekcjonizmie? Jeśli przy wyborze restauracji po raz kolejny przestajesz kierować się rekomendacjami znajomych oraz ocenami w serwisach kulinarnych, a nerwowo scrollujesz Instagrama, aby odnaleźć miejsce godne odwiedzenia, może okazać się, że Twoja potrzeba zaprezentowania idealnego świata stała się dominująca.
Porada eksperta: Perfekcja jest nieosiągalna. Ktoś dążący do niej nigdy nie będzie zadowolony z uzyskanego rezultatu, bo zawsze będzie czuł, że coś można zrobić lepiej. Ale czy, aby na pewno coś musi być fajne, musi być perfekcyjne? A może wystarczy, by było “ok”, by móc dobrze się bawić?
FOMO
FOMO, czyli Fear of Missing Out to strach przez przegapieniem istotnej informacji, który sprawia, że nieustannie sprawdzamy powiadomienia i scrollujemy treści na naszych smartfonach. Zjawisko to dotyczy szczególnie ludzie młodych, którzy nie znają świata bez internetu i urządzeń mobilnych. Powoduje ono negatywne uczucia, z racji których nieustannie zerkamy na smartfona lub inne urządzenie mobilne i jest związane z rozwojem mediów społecznościowych.
Zjawisko to jest uciążliwe szczególnie w sytuacji, gdy przebywamy w gronie znajomych i zamiast skupić się na spotkaniu, kompulsywnie sięgamy po smartfona, aby sprawdzić powiadomienia i nie przegapić żadnej aktywności. Naszą uwagę przyciągają zaś potencjalne straty informacyjne niż to, czym aktualnie się zajmujemy. Z powodu FOMO przestajemy zwracać uwagę na to, co dzieje się w okół i korzystamy nieustannie z internetu i mediów społecznościowych, aby ukoić lęk.
Reklama