reklama
Ten rok przyniósł Twitterowi wiele zmian, ale także wpadek. Wybraliśmy kilka tych wydarzeń, które uważamy za najważniejsze. Dotyczą one przede wszystkim zwiększenia wiedzy użytkowników na temat serwisu, jak też wycieku danych.
Wielkie sprzątanie Twittera
Przede wszystkim w roku 2019 Twitter rozpoczął prace porządkowe i od nich chcemy zacząć. Dlatego właśnie w tym roku postanowił oznaczać te konta, które należą do botów poprzez obecność małego, niebieskiego stworka.

źródło: socialmediatoday.com
Oznaczenie to ma za zadanie niewprowadzanie użytkowników w błąd. A co za tym idzie, ograniczy to powstawanie coraz większej ilości kont sterowanych przez roboty i mnogości treści, które nie są wartościowe.
Jednak nie tylko te konta chce wykluczyć, ale również usunąć wszystkie należące do nieaktywnych użytkowników. W związku z tym, postanowił pozbyć się tych, na których nie było logowania od 6 miesięcy. Jednak w całej tej idei zabrakło doprecyzowania informacji odnośnie kont zmarłych osób, nad czym serwis pracuje cały czas.
Twitter zwrócił również uwagę na nieprzyzwoite i niechciane komentarze na profilach użytkowników. Cel? Poczucie komfortu użytkowników. Wprowadził zatem funkcję ukrywania komentarzy, jednak jak sami twórcy serwisu uważają, nie jest ona jeszcze doskonała.

źródło: blog.twitter.com
Edukacja to podstawa
Wyjątkowa inicjatywa – taką opinię na temat sposobu edukacji młodzieży i ich rodziców na temat social media wyraziło wielu internautów. I trudno się jest z tym nie zgodzić. We współpracy z UNESCO, Twitter stworzył przewodnik po mediach społecznościowych dot. szerzenia się fake newsów.
How do you detect disinformation?
Why should we say ‘disinformation’ instead of ‘fake news’?
Check out these Tweets from UNESCO’s @MILCLICKS initiative to find out. #EUMediaLiteracyWeek https://t.co/Zn4LIawFgH
— Twitter Nonprofits (@Nonprofits) 20 marca 2019
Zmiany w wiadomościach
Dla użytkowników systemu operacyjnego iOS, serwis wprowadził możliwość wyszukiwania w wiadomościach prywatnych. Możemy wyszukiwać użytkowników po nazwie, treści, tweecie, obrazku i linku, nawet tym, który został nam dostarczony w wiadomości prywatnej.
Reklama