X

Zapisz się na darmowy newsletter SOCIALPRESS

Dlaczego warto się zapisać
Nasz newsletter subskrybuje już 15 000 osób!

MeWe dba o prywatność, a tym samym zabiera użytkowników Facebookowi

MeWe to serwis społecznościowy, który zaczyna być nazywany serwisem anty-Facebookowym. Co więcej, jego popularność rośnie z dnia na dzień.

MeWe dba o prywatność, a tym samym zabiera użytkowników Facebookowiźródło: shutterstock.com

reklama


Najwyraźniej zbliżamy się do tego momentu w życiu, gdzie traktujemy naszą prywatność w sieci jako priorytet. To już nie jest zwykłe zwracanie uwagi na problemy, a unikanie ich. Doskonale potwierdza to rosnąca popularność serwisu społecznościowego MeWe.

Przyszłość social media?

Prywatność w mediach społecznościowych to od jakiegoś czasu już oksymoron. Natomiast przeciwnicy takiej sprzedaży danych i śledzenia każdego naszego kroku w internecie postanowili stworzyć nowe miejsce w sieci, które nie zaburzy poczucia naszego bezpieczeństwa. Ostatnio zyskuje ono nawet coraz to większą popularność wśród użytkowników. Ci, którzy porzucają Facebooka, Instagrama czy Twittera, ale wciąż pragną być częścią mediów społecznościowych, trafiają właśnie na MeWe, o którym mowa. Obecnie, liczba użytkowników będących na medium to ponad 15,5 miliona członków. A już ponad połowa to osoby mieszkające poza Ameryką Północną.

Co ciekawe, MeWe jest już w tym momencie przetłumaczone na 20 języków, w tym język polski. Jest też bardzo często pobieraną aplikacją społecznościową – jak czytamy na zdnet.com, aplikacja jest obecnie najchętniej pobieraną z Google Play i zajmuje w ogólnym rankingu wysokie 3 miejsce.

MeWe – co powinniśmy wiedzieć o serwisie?

Hasło reklamowe aplikacji brzmi: Bez reklam. Bez oprogramowania szpiegującego. Bez ściemy! Ma to być jeden z niewielu serwisów społecznościowych, w których nie liczy się użytkownik jako konsument, ale użytkownik jako człowiek. To my możemy tam zarządzać poszczególnymi procesami. Nie musimy podawać poufnych danych, a te, które już podamy, nie będą przekazywane dalej.

MeWe jest dostępne zarówno na smartfonach z Androidem czy iOS-em, jak i na komputerach i tabletach. Mogą korzystać z niego osoby mające conajmniej 16 lat.

MeWe

źródło: mewe.com

 

Warto wiedzieć, że korzystając z MeWe możemy kontrolować, kto otrzyma lub zobaczy nasze posty. Jak czytamy na stronie serwisu, z uwagi na to, iż nie ma żadnej możliwości wypromowania czegokolwiek na MeWe, wpisy będą udostępniane tylko członkom, z którymi jesteśmy połączeni. Twórcy platformy zapewniają, że MeWe nie szpieguje prywatnych postów i uważa, że sposób, w jaki robią to inne firmy, jest odrażający.

Dla wszystkich zainteresowanych kontami biznesowymi MeWe również zostawia otwartą furtkę. Subskrypcje Premium będą stale rosły w roku 2021. Ich koszt to zaledwie niecałe 2 dolary miesięcznie. I w końcu, co równie istotne, w każdej chwili możemy zrezygnować z prowadzenia konta. Nasze dane nie są wówczas nigdzie przetrzymywane, a my usuwamy trwale konto, a nie jedynie je dezaktywujemy.

Serwis idealny?

Minusem aplikacji jest na temat moment niewątpliwie jej niewielka popularność w Polsce. Choć ogólna liczba jej pobrań na świecie rośnie, trudno spodziewać się, że w krótkim czasie znajdziemy w niej większość naszych znajomych z social media. A korzystając z tego typu rozwiązań, chcemy przecież utrzymać z nimi relacje i obserwować ich aktywność.

MeWe deklaruje nam także ochronę danych, jednakże warto wiedzieć, że jest on własnością kalifornijskiej spółki własnością prywatnej kalifornijskiej spółki Sgrouples.

Biorąc pod uwagę zapisy w zasadach i warunkach korzystania z serwisu, podobnie jak w przypadku innych kanałów social media, firma może wedle własnego uznania trwale usuwać konta użytkowników naruszających zasady. Również, wedle własnego i interpretacji, zastrzega sobie prawo do zablokowania stron, grup i użytkowników, którzy nie przestrzegają zasad i warunków korzystania serwisu.

Możemy przeczytać również, że ze względu na ograniczenia wydatków oraz przestrzeni do przechowywania danych, MeWe zastrzega sobie prawo do zamknięcia i usunięcia konta każdego użytkownika, które nie było zalogowane w ciągu 6 miesięcy lub dłużej. Użytkownicy zostaną o tym wcześniej poinformowani drogą mailowa i SMS-ową, jednakże ich profile nie będą czekały na ponowną aktywność po przerwie dłuższej niż pół roku.

Nie możemy więc w tej chwili mówić o zbliżającym się końcu Facebooka, za to spokojnie możemy przyznać, że na pewno zbliża się era, w której ludzie pragną być bezpieczni w sieci. A dowodem na to jest rosnące zainteresowanie serwisem MeWe.

Reklama

Newsletter

Bądź na bieżąco!
Zapisz się na bezpłatny newsletter.

free newsletter templates powered by FreshMail