X

Zapisz się na darmowy newsletter SOCIALPRESS

Dlaczego warto się zapisać
Nasz newsletter subskrybuje już 15 000 osób!

Widzisz za dużo treści AI na TikToku? Sprawdź, jak dostosować swój feed

TikTok wprowadza nową funkcję, która pozwala ograniczyć liczbę filmów generowanych przez sztuczną inteligencję w zakładce „Dla Ciebie”.

Widzisz za dużo treści AI na TikToku? Sprawdź, jak dostosować swój feedźródło: shutterstock.com

reklama






TikTok zalewany jest falą treści generowanych przez sztuczną inteligencję. Platforma reaguje na zmęczenie użytkowników „AI slopem”. Wprowadza nowe narzędzie, które pozwala zdecydować, ile treści wygenerowanych przez AI chcesz widzieć w swoim feedzie.

To pierwszy tak wyraźny krok TikToka w stronę kontroli nad zalewem automatycznie tworzonych filmów.

Nowy suwak w ustawieniach: jak ogranicz AI jednym ruchem?

W panelu Manage Topics (Zarządzaj tematami) pojawił się specjalny suwak odpowiedzialny za treści generowane przez AI. Dotąd w tym miejscu można było sterować częstotliwością pojawiania się kategorii takich jak sport, taniec, jedzenie czy uroda. Teraz dołączyła do nich opcja AI-generated content.

Aby skorzystać z nowej opcji, wejdź w ustawienia aplikacji TikTok, następnie otwórz sekcję „Preferencje” i wybierz funkcję „Zarządzaj tematami”. Wśród dostępnych kategorii znajdziesz teraz pozycję „AI-generated content”, gdzie możesz ustawić, czy chcesz widzieć takich materiałów więcej, czy mniej.

I gotowe. Możesz przesunąć suwak w stronę „mniej”, jeśli masz już dość groteskowych animacji, deepfake’ów celebrytów czy filmów tworzonych w Sora i Veo 3.

TikTok podkreśla jednak jeden ważny szczegół: suwak nie usunie AI z aplikacji całkowicie, a jedynie ograniczy jego widoczność. Dlaczego? Bo system detekcji nie wychwytuje jeszcze wszystkich klipów tworzonych przez generatory wideo. I tu pojawia się drugi, nie mniej istotny element zmian.

Przeczytaj także: Cyfrowe modelki w Vogue. Czy AI przejmie świat mody?

TikTok zaczyna testować „niewidzialny znak wodny”

Aby skuteczniej rozpoznawać materiały tworzone przez AI. TikTok uruchomił testy „niewidzialnego znaku wodnego”. Chodzi o znacznik, którego użytkownik nie zobaczy, ale który platforma będzie potrafiła odczytać.

Ta nowość obejmuje wszystkie treści niezależnie od tego, czy zostały nagrane w aplikacji czy wrzucone z zewnątrz. Będzie dodawany do filmów stworzonych narzędziami TikToka (np. AI Editor Pro), a także filmów zawierających C2PA Content Credentials. To branżowy standard oznaczania AI.

Co więcej, nowy znak wodny jest trudniejszy do usunięcia niż klasyczne oznaczenia czy metadane. TikTok chce tym sposobem zmniejszyć liczbę „anonimowych” deepfake’ów, w których trudno ustalić, czy materiał jest prawdziwy czy syntetyczny.

Lupa powiększająca pokazująca na słowo Slop spośród wyrazów typu fake, low-quality, hollow itp.
AI slop to niskiej jakości, seryjnie generowane treści, na które narzekają użytkownicy / fot. shutterstock.com

Użytkownicy mają już dość

To, że TikTok dodaje funkcję ograniczania treści AI, nie jest przypadkiem. Mimo że Meta czy OpenAI promują przyszłość, w której nasze tablice będą zdominowane przez treści generowane przez algorytmy, realne zachowania użytkowników pokazują coś innego. Rośnie zmęczenie sztucznymi materiałami, które często są powtarzalne, banalne lub zwyczajnie mylące.

TikTok ujawnił niedawno, że:

  • na platformie znajduje się już ponad 1,3 miliarda filmów oznaczonych jako AI-generated,
  • każdego dnia do aplikacji trafia ponad 100 milionów materiałów,
  • treści z najnowszych modeli do generowania wideo (np. z Sora) zaczęły zalewać feedy w ostatnich miesiącach.

Przy takiej skali użytkownicy zaczęli głośno domagać się kontroli, a TikTok wreszcie ją dostarcza.

Pinterest już to zrobił. Kolejne platformy w kolejce?

Pinterest jako pierwszy wprowadził opcję redukcji treści AI, dając użytkownikom możliwość ograniczenia generatywnych grafik i opisów. TikTok teraz idzie tą samą drogą. Co to oznacza? To może być początek większego trendu.

Platformy widzą, że AI-content nie jest dla większości ludzi wartością samą w sobie. Użytkownicy chcą przede wszystkim autentycznych historii, prawdziwych twórców oraz realnych emocji. A nie wciskanych na siłę syntetycznych niskiej jakości treści wygenerowanych w kilkanaście sekund.

Przeczytaj także: Spotify kasuje 75 mln utworów i wprowadza standard ujawniania AI

TikTok inwestuje też w edukację o AI

Ograniczanie AI to jedno, ale TikTok nie chce, by rozmowa o sztucznej inteligencji sprowadzała się do samego blokowania treści. Dlatego ogłosił również fundusz o wartości 2 milionów dolarów, skierowany do ekspertów i organizacji edukacyjnych, takich jak Girls Who Code.

Celem jest tworzenie materiałów, które pomogą użytkownikom zrozumieć, jak działa AI i w jaki sposób korzystać z dostępnych narzędzi odpowiedzialnie i bezpiecznie. Ponadto mają one nauczyć tego, jak odróżniać prawdziwe treści od syntetycznych,

To ważny sygnał. Platforma nie ukrywa, że AI będzie coraz większą częścią internetu, dlatego chce przygotować użytkowników na jej obecność.

Logo TikTok na tle napisu AI
Czy wprowadzane zmiany poprawią korzystanie z aplikacji? / fot. shutterstock.com

Czy to koniec AI w Twoim feedzie? Nie, ale masz wreszcie wpływ

Nowy suwak nie sprawi, że TikTok stanie się wolny od generatywnych treści. Ale daje realną możliwość ich ograniczenia. To ważny krok w stronę bardziej świadomego, odpowiedzialnego korzystania z platformy. Jedno przesunięcie suwaka i Twój feed znowu zacznie (albo przynajmniej powinien zacząć) przypominać TikToka, którego lubisz.

W tych działaniach widać wyraźny sygnał dla branży social media. Użytkownicy chcą kontroli nad treściami AI – nie odwrotnie. W najbliższych miesiącach zobaczymy, czy kolejne serwisy pójdą w ślady TikToka i Pinteresta.

Choć narzędzia AI stają się coraz lepsze i bardziej realistyczne, ludzie nadal preferują autentyczność. A platformy nie mogą tego ignorować, choć czasami bardzo starają się o tym nie pamiętać.





Reklama


Leave a Reply

Your email address will not be published.

Reklama


[FM_form id="1"]