reklama
O niebezpieczeństwie czekającym dzieci w internecie wciąż mówi się zbyt mało. Dlatego coraz więcej mediów społecznościowych pragnie przeciwdziałać temu zjawisku. Teraz nadszedł czas na TikToka.
TikTok i jego użytkownicy
Na TikToku coraz częściej pojawiają się dorośli użytkownicy. Natomiast wciąż znaczącą większość stanowią ci nieletni. To z kolei doprowadza do sytuacji, gdzie mogą mnożyć się przypadki nadużyć na tle seksualnym lub po prostu rozprzestrzeniać zjawiska powiązane silnie z pornografią. Jak czytamy na newsroomie chińskiej aplikacji, zauważa ona ten problem, dlatego postanowiła podjąć odpowiednie kroki w walce z wykorzystaniem seksualnym dzieci w internecie. Jej przedstawiciele twierdzą, że ma to być miejsce zapewniające rozrywkę, a nie rodzące strach w dzieciach i ich rodzicach. W związku z tym, wczoraj ogłosił swoje zaangażowanie w promowanie i wspieranie zasad przyjętych przez sojusz Five Eyes, współpracę między agencjami wywiadowczymi w USA, Kanadzie, Wielkiej Brytanii, Australii i Nowej Zelandii. Opierają się one na odpowiednich ramach, pozwalających przeciwstawiać się nadużyciom online. TikTok uważa walkę z tym problemem jako coś kluczowego w sferze swoich działań. Zobowiązał się również do ścisłej współpracy z rządami, przemysłem oraz podmiotami zajmującymi się bezpieczeństwem w sieci. Twierdzi bowiem, że tylko tak możliwe jest zminimalizowanie ryzyka narażenia dzieci na spotkania z osobami, która chcą je skrzywdzić.
Dobry przykład dla innych serwisów?
Zdecydowanie TikTok zyskuje dzięki skupieniu się na jednej grupie osób narażonych na spotkanie z oprawcą seksualnym. Inne serwisy co prawda również podejmują walkę z tym problemem, ale na całą sprawę patrzą ogólnikowo. A to duży błąd, biorąc pod uwagę różnorodność sytuacji, osób, a także sposobów jakie mają osoby w sieci. I chociaż sam TikTok nie przygotował specjalnego programu ochronnego dzieci, wspiera organizacje potrafiące zrobić to lepiej, podejmuje liczne współprace i przede wszystkim, mówi o tym głośno. Natomiast, czy przyniesie to oczekiwane rezultaty? Na pewno nie, gdyż skala tego problemu niestety rośnie z każdym dniem.