X

Zapisz się na darmowy newsletter SOCIALPRESS

Dlaczego warto się zapisać
Nasz newsletter subskrybuje już 15 000 osób!

Automatycznie publikujesz content? Ryzykujesz mniejsze zaangażowanie użytkowników

Automatycznie publikujesz content? Ryzykujesz mniejsze zaangażowanie użytkowników

reklama

Narzędzia do zarządzania publikowaniem contentu znacznie usprawniają pracę speców od marketingu. Dzięki nim można swobodnie określić czas w jakim poszczególne wpisy mają ukazywać się na fan page danej marki. Jedną z niewątpliwych korzyści jest oszczędność, zarówno czasu jak i pieniędzy – nie trzeba wszak przerywać innych obowiązków po to, by opublikować coś na fanpejdżu, ani zatrudniać grupy ludzi odpowiedzialnych za obsługę strony w poszczególnych godzinach.

Liczy się nie tylko „co” publikujesz, ale również „jak” to robisz

Jednym z tego typu programów jest HubSpot. Jego twórcy po przesiadce na Timeline dostrzegli niepokojący spadek zaangażowania jakie generują treści udostępniane za pomocą tego narzędzia. Co istotne, content publikowany manualnie, prosto z poziomu Facebooka, cieszył się podobną popularnością jak przed zmianą formatu fanpejdża na „Oś czasu”. Aby zweryfikować powyższe dane, przeprowadzono 2-tygodniowe analizy, w trakcie których treści naprzemiennie publikowano za pomocą HubSpot i innego programu do zarządzania publikacją contentu oraz ręcznie.

Wynik badania może co niektórych marketerów przyprawić o ból głowy. Okazało się, że content publikowany przy użyciu API generował aż o 67% mniej lajków niż ten, który udostępniano bezpośrednio z poziomu Facebooka. Podobna różnica (60%) zarysowała się w przypadku współczynnika klikalności (CTR). Jak to wytłumaczyć?

Różnica w liczbie lajków w zależności od sposobu publikacji contentu / fot. HubSpot

A wszystkiemu winny… EdgeRank

Słowo-klucz to EdgeRank. To właśnie ten algorytm jest odpowiedzialny za to jakie treści ukazują się na naszych tablicach. „Bierze” on pod uwagę zarówno dotychczasową częstotliwość interakcji pomiędzy dwoma facebookowiczami (tudzież między facebookowiczem a danym fan page), rodzaj contentu oraz czas w jakim jest publikowany.

Problem z zaniżaniem przez EdgeRank „wagi” contentu publikowanego za pomocą programów w rodzaju HubSpot był znany marketerom już wcześniej. Teoretycznie miał jednak zniknąć w grudniu zeszłego roku. Wówczas twórcy aplikacji EdgeRank Checker poinformowali, że facebookowy algorytm przestał różnicować treści w zależności od sposobu ich publikacji. Zdaniem twórców HubSpota, problem powrócił. Nie do końca wiadomo tylko, czy należy go wiązać z przesiadką na Timeline, ale jest to prawdopodobne.

Postanowiliśmy zapytać więc specjalistów z rodzimych agencji o to, czy korzystają z narzędzi do zarządzania publikacją treści w social mediach i czy ich spostrzeżenia po zmianie formatu fanpejdży są zbieżne z tymi opublikowanymi przez zespół HubSpota.

Maria Strachota, Project Manager & Creative – 121PR

Maria Strachota / fot. 121PR

Social media żyją 24 h/dobę i facebookowi marketerzy muszą się do tego dostosować. Z pomocą przychodzą narzędzia do automatycznej publikacji postów, których używamy w przypadku postów planowanych na godzinny poranne lub wieczorne (a planujemy je w komunikacji regularnie, ponieważ na części prowadzonych przez nas profili osiągają one wskaźniki interakcji wyższe, niż posty publikowane w ciągu dnia).

Do tej pory nie zauważyliśmy, żeby posty publikowane w ten sposób odznaczały się mniejszą reakcją ze strony fanów niż wpisy dodawane manualnie. Z powodzeniem realizowaliśmy założenia interakcji posługując się narzędziami typu Cheesecat Napoleon. Dlatego wydaje nam się, że wyniki zależą przede wszystkim nie od metody publikacji wpisu, ale stricte od jego treści i formy.

Znacznie większym problemem niż interakcja jest zawodność programów do publikacji wpisów. API Facebooka zmienia się dość często i firmy nie zawsze nadążają za wprowadzaniem odpowiednich korekt. Posty potrafią się „zawiesić” w systemie lub nie opublikować w ogóle. Mogą również wystąpić niewłaściwe wyświetlenia załączonego linku albo zdublowanie postu. Dlatego bardzo ważne jest, żeby na profilach, na których posty są publikowane zdalnie, zawsze czuwała osoba z monitoringu. Jest ona konieczna również do odpisywania fanom na ew. pytania pojawiające się w komentarzach pod wpisem.

Reasumując, tego typu narzędzia są niezwykle użyteczne i pomagają efektywnie planować komunikację z fanami marki bez szkody dla poziomu interakcji. Jednocześnie wymuszają ustanowienie całodobowego monitoringu na wypadek komentarzy fanów i problemów z publikacją postu.

Pages: 1 2 3

  • Z główną tezą artykułu się nie zgadzam. Z moich doświadczeń korzystanie z zewnętrznej aplikacji nie ma musi mieć negatywnego wpływu na EdgeRank. Trudno mi powiedzieć, czy dotyczy to wszystkich narzędzi do publikowania. Nie używałem do tego CheeseCata, ani HootSuite. Zewnętrzne narzędzie do publikacji może być dedykowanym rozwiązaniem dla każdego klienta z osobna. Takie publishery powinny być neutralne dla EdgeRanku.

  • Bartek Brzoskowski

    Ogólnie taki problem rzeczywiście się pojawił jakiś czas temu, ale w dużej mierze miał podobno podłoże w API fb. Nie mnie to oceniać. Wiem natomiast jak reaguję, kiedy widzę „published by..” – ktoś musi odfajkować swoją robotę, trzeba powiedzieć „jak się macie” i tyle. Taka z tego komunikacja, co z koziej…. trąbą :D

  • Jednym z istotnych czynników jest agregacja postów. Więcej tu:

    http://www.cheesecat.com/blog/engagement-rate-a-napoleon-to-tylko-plotki/


Newsletter

Bądź na bieżąco!
Zapisz się na bezpłatny newsletter.

free newsletter templates powered by FreshMail