X

Zapisz się na darmowy newsletter SOCIALPRESS

Dlaczego warto się zapisać
Nasz newsletter subskrybuje już 15 000 osób!

ACTA 2 przegłosowane. Co to oznacza dla użytkowników i wydawców?

Znana jako ACTA 2 dyrektywa o prawie autorskim została dziś przegłosowana. Co jej wprowadzenie zmieni dla użytkowników oraz wydawców wiadomości i dziennikarzy?

ACTA 2 przegłosowane. Co to oznacza dla użytkowników i wydawców?źródło: shutterstock

reklama


Na początku lipca pisaliśmy o tym, że Parlament Europejski głosował w sprawie tzw. ACTA 2, czyli dyrektywy o prawie autorskim i została ona odrzucona. Wówczas zapowiedziano, że temat nowelizacji ponownie pojawi się we wrześniu. Dziś europosłowie podjęli kolejną próbę debaty nad aktualizacją praw autorskich w środowisku cyfrowym. 438 członków zagłosowało za przyjęciem ustawy, natomiast 226 przeciwko niej, a 39 wstrzymało się od głosu.

Kontrowersyjne zapisy dyrektywy

Od dłuższego czasu mówiono o tym, że ustawa, a w szczególności artykuły 13 i 11, mogą zmienić zasady publikowania treści w sieci i narzucić cenzurę. Osobom mniej zorientowanym w temacie przypominamy o czym mówią  wspomniane artykuły. Aleksander Tarkowski, prezes fundacji Centrum Cyfrowe, opisał największe skutki i zagrożenia wynikające z dyrektywy:

  • Filtry treści – artykuł 13

Artykuł 13 dotyczy użytkowników wszelkiego rodzaju serwisów społecznościowych i do dzielenia się treścią, czyli niemal wszystkich osób korzystających z internetu. Zagrożeniem, jakie za sobą niesie jest wprowadzenie szeroko pojętej kontroli wynikającej z filtrowania i moderowania treści publikowanych przez użytkowników.

W praktyce w opinii Tarkowskiego może to oznaczać, że nie uda się opublikować np. treści satyrycznych. Raz wprowadzone mechanizmy filtrujące łatwo będzie można też wykorzystać do filtrowania „niewygodnych” treści, a nie tylko tych, które naruszają czyjeś prawa.

Wprowadzenie filtrów miałoby zagrozić więc nie tylko użytkownikom, ale i dotychczasowemu modelowi rozwoju różnych serwisów internetowych – także tych działających w modelu „Web 2.0” czy „User Generated Content”. Wymóg wdrożenia filtrów może być dla nich dużym wyzwaniem i obciążeniem finansowym. W opinii eksperta z fundacji Centrum Cyfrowe, wpłynie to więc na ograniczenie różnorodności i konkurencyjności wśród platform internetowych i doprowadzi do dalszej monopolizacji tej przestrzeni komunikacji przez dużych graczy.

fot. bank zdjęć shutterstock.com

fot. bank zdjęć shutterstock.com

  • Prawo pokrewne dla wydawców – artykuł 11

Artykuł 11 dotyczy zaś podmiotów, start-upów i MŚP tworzących nowe usługi dostępu do informacji. Zagrożenie wynikające z jego wprowadzenia, jakie wskazuje Tarkowski to ograniczenie rozwoju nowych, innowacyjnych usług zapewniających dostęp do informacji, które działają na zasadzie Google News i mogą być konkurencyjne.

To nowy rodzaj prawa autorskiego dotyczący wykorzystania fragmentów artykułów prasowych. Zgodnie z nowymi przepisami wydawcy prasowi mają zarabiać na udostępnianiu, np. przez agregatory treści, nawet krótkich fragmentów artykułów czy tylko samych tytułów.

Stanowisko Parlamentu

Jak możemy przeczytać w oficjalnym komunikacie Parlamentu Europejskiego, wiele zmian wprowadzonych przez Parlament do pierwotnego wniosku Komisji Europejskiej ma na celu zagwarantowanie, że artyści, zwłaszcza muzycy, wykonawcy i autorzy scenariuszy, a także wydawcy wiadomości i dziennikarze, otrzymają wynagrodzenie za swoją pracę, gdy inni korzystają z niej za pośrednictwem takich platform jak YouTube lub Facebook, oraz agregatorów wiadomości, takich jak Google News.

Stanowisko Parlamentu zaostrza także proponowane przez Komisję plany uczynienia platform internetowych i agregatorów odpowiedzialnymi za naruszenia praw autorskich. Dotyczyłoby to również fragmentów, gdzie wyświetlana jest tylko niewielka część tekstu wydawcy wiadomości. W praktyce odpowiedzialność ta wymaga, aby płaciły one posiadaczom praw autorskich za materiały chronione prawem autorskim, które udostępniają. Parlament chce również, aby dziennikarze, a nie tylko ich wydawnictwa, korzystali z wynagrodzenia wynikającego z praw autorskich. Zaproponowano jednak wyłączenie z zakresu dyrektywy małych i mikro platform.

Co ważne, uściślono również, że niekomercyjne encyklopedie online takie jak Wikipedia oraz platformy oprogramowania open source, takie jak GitHub, będą automatycznie wyłączone z wymogu przestrzegania praw autorskich.

Przyjęty tekst wkrótce będzie dostępny na stronie Parlamentu Europejskiego. 

Źródła: artykuł ekspercki Aleksandra Tarkowskiego, informacja prasowa Parlamentu Europejskiego

Zapraszamy do wypełnienia ankiety

Polecamy raport

Raport redakcji SOCIALPRESS

Reklama

Newsletter

Bądź na bieżąco!
Zapisz się na bezpłatny newsletter.

free newsletter templates powered by FreshMail