reklama
Zielone inwestycje Google
Google zaczął inwestować w energię odnawialną w 2007 r. W czerwcu tego roku przeznaczył ok. 280 mln dol. na wsparcie produkcji instalacji fotowoltaicznych przez firmę SolarCity. Suma ta przeszła do historii jako największy jednorazowy grant na energię odnawialną. To nie jedyne zielone inwestycje giganta z Mountain View. W lutym zeszłego roku firma uzyskała licencję na przesył i produkcję energii elektrycznej. W maju zainwestowała 38 milionów dolarów w elektrownie wiatrowe. Przeznaczyła również pokaźne środki na budowę farmy wiatrowej w Północnej Dakocie.
W 2009 r., Bill Weihl, który odpowiadał w firmie za projekty ekologiczne, powiedział agencji Reuters, że w ciągu kilku lat zademonstruje technologię odnawialną tańszą niż węgiel. Nie zdąży jednak zrealizować swojego projektu, ponieważ, jak poinformował rzecznik prasowy Google, Weihl odszedł z firmy w tym miesiącu.
Konkurencja i inwestorzy
Jeden z wiceprezesów Google – Urs Hölzle – napisał na swoim blogu, że firma jest w trakcie zamykania produktów, które nie miały takiego wpływu, na jaki liczono. Dodał również, że część projektów stanie się funkcjami dodatkowymi do innych usług.
To już trzecia fala „wiosennych porządków”, jak nazywa je sam Google, odkąd na fotel prezesa firmy powrócił jej współzałożyciel – Larry Page. Zmiany zostały wymuszone przez coraz lepiej radzącą sobie konkurencję czyli Facebooka i Apple oraz niezadowolonych inwestorów, skarżących się na zbyt duże wydatki firmy.
Na oficjalnym blogu Google, możemy przeczytać, że projekt o nazwie „Renewable Energy Cheaper than Coal”, jest tylko jednym z kilku, które poszły w odstawkę. Pozostałe z nich to: Google Knol, (alternatywa dla Wikipedii), Google Wave, Google Gear ( umożliwiało np. korzystanie ze skrzynki pocztowej czy kalendarza bez dostępu do internetu), Google Search Timeline, Google Friend Connect, Google Bookmark Lists.
W tym roku Google zapowiedziało również rezygnację z Google Labs, który umożliwiał publiczny dostęp do eksperymentalnych projektów Google, jak również produktów czasowych, które miały umożliwić użytkownikom monitorowanie zużycia energii w domu.
Pomimo rezygnacji z kluczowej inwestycji w odnawialne źródła energii, Google na swoim blogu zaznacza, że zamierza kontynuować wysiłki na rzecz czystej energii.