X

Zapisz się na darmowy newsletter SOCIALPRESS

Dlaczego warto się zapisać

Nasz newsletter subskrybuje już 12 500 osób!

Skype na celowniku. Kto kupi?

Skype na celowniku. Kto kupi?

Skype szuka możliwości zarabiania. Z 600 mln użytkowników tylko około 6% płaci za rozmowy. To nie dużo. Firma planuje w najbliższym czasie wejść więc na giełdę, na czym zyskałaby około 1 mld dolarów i jak się okazuje –  znaleźć nowego właściciela/inwestor.

Parę dni temu agencja Reuters podała, że toczą się rozmowy między Skype’em a Facebookiem i Google. W trakcie weekendu do grupy negocjatorów dołączyć miał Microsoft. Póki co brak jest oficjalnych potwierdzeń ze strony którejkolwiek firm, te jednak mają pojawić już na dniach.

Facebook – wszystko w jednym miejscu

Jak podaje Reuters, w negocjacjach Facebook-Skype bierze udział sam Mark Zuckerberg, który oferuje 3-4 mld dolarów za komunikator. Nic dziwnego. Najbardziej na sprzężeniu ze Skype’em zyskałby właśnie Facebook. Dlaczego?

W tym momencie wydaje się, że do pełni szczęścia temu gigantowi społecznościowemu brakuje jedynie wideo rozmów między użytkownikami. Przejęcie Skype’a pozwoliłoby na zaoszczędzenie dużej ilości czasu i energii, jaką firma musiałaby włożyć w rozwój nowej technologii i zachęcenie do jej stosowania – również wśród sceptyków Facebooka. Połączenie ze Skypem to właściwie krok w ich stronę. Serwis zyskałby łatwy sposób na przyciągnięcie nowej rzeszy użytkowników – chcesz skorzystać ze Skype’a, załóż konto na Facebooku.

Drugą równie ważną kwestią jest mobilny potencjał obu serwisów. W tym momencie z mobilnej wersji Facebooka korzysta już 150 mln użytkowników. Załoga serwisu pracuje nad własnym telefonem. Możliwość darmowych rozmów między  użytkownikami Facebooka (via Skype) może być kartą przetargową na rynku komórkowym.

Google wycina konkurencję?

Jeśli idzie o firmę z Mountain View, jest ona zainteresowana nie tyle kupnem Skype, ile współpracą na zasadzie joint venture. Przejęcie Skype w tym przypadku nie miałoby raczej większego sensu – Google ma swoje własne usługi VoIP (Google Voice czy Google Talk), więc zakup Skype’a mógłby być odebrany jako chęć zmonopolizowania rynku. Takie oskarżenia nie są Google’owi potrzebne. Zwykła współpraca jest zatem bezpieczniejsza, tańsza, a przy okazji daje możliwość kontroli tego, co się dzieje u konkurencji.

Być może gratką (wartą ryzyka) w tym wypadku jest jednak 600 mln użytkowników. Nie od dziś słyszymy o ciągle odnawianych planach Google dotyczących budowy własnego serwisu społecznościowego. Szybki przyrost użytkowników plus cios w Facebooka? Całkiem możliwe.

Microsoft kupuje, bo… ma pieniądze

Koncern z Redmond jest zainteresowany podobno praktycznie każda możliwą formą współpracy ze  Skype’em  – kupnem, partnerstwem czy zainwestowaniem pieniędzy. Po co Microsoftowi Skype? Przede wszystkim firma mogłaby wykorzystać  technologie Skype w systemie Windows Phone 7 dla smartfonów. Nie byłby to zwykły komunikator z opcją rozmów wideo, ale narzędzie mocno zintegrowane z systemem. Może również wykorzystać go do wymiany informacji i pików w ramach modnego ostatnio cloud computing.

Co jeszcze może powodować Microsoftem? W tym wypadku wystarczającym powodem do kupna może być fakt, iż Skype’em interesują się inne czołowe firmy. Microsoft nie może już sobie pozwolić, by być w tyle za nimi, a równocześnie – stać go na wyłożenie kilku miliardów na nowy zakup.

Nowy właściciel lub inwestor, niezależnie od tego kto nim zostanie, może oznaczać nie tylko duży przypływ gotówki, ale i nowe możliwości dla komunikatora. Zwłaszcza, że dla gigantów wartością nie jest rentowność Skype’a, tylko jego technologia i społeczność. Jak myślicie, kogo wybierze Skype? I jak zmienić może się komunikator w przyszłości? Przekonamy się wkrótce.

Newsletter

Bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami. Zapisz się na bezpłatny newsletter.

free newsletter templates powered by FreshMail