kartkowka.fdn.pl i pomoże Adasiowi ..." />
X

Zapisz się na darmowy newsletter SOCIALPRESS

Dlaczego warto się zapisać

Nasz newsletter subskrybuje już 12 500 osób!

Kilka sekund dla wielkiej sprawy. Tak angażują kampanie społeczne

…Dosadne, poruszające, angażujące. Tak właśnie powinien dziś wyglądać przekaz w internecie. Powinien oddziaływać na emocje, zarówno te pozytywne, jak i te mniej. Kampanie realizowane przez organizacje pozarządowe nie raz szokowały, poruszały i pobudzały do refleksji. Nowe media dały organizacjom pozarządowym, jak i firmom tworzącym kampanie społeczne, nowe pole do popisu. Umiejętne i świadome wykorzystanie nowych kanałów, portali czy aplikacji daje szansę na bezpośrednie i skuteczne dotarcie z ważnym przekazem do rzesz użytkowników. Często, tak jak w przypadku Kartkówki, rzadko można przyjąć ten przekaz obojętnie.

Przyglądając się kampaniom, z ostatnich kilku miesięcy widać, że organizacje pozarządowe wiedzą jak podążać z duchem czasu. Dzięki kreatywnym pomysłom i odpowiedniemu wykorzystaniu zasad, którymi rządzą się dane kanały komunikacyjne, osiągają naprawdę niezłe efekty. I to nie na Facebooku czy Twitterze – miejscach gdzie dziś jest już niemal każdy, ale na nowych platformach takich jak Snapchat, Vine czy Tinder.

Co można w 10 sekund?

Tyle czasu daje właśnie Snapchat. Ta aplikacja podbiła serca zwłaszcza młodych użytkowników smartphone’ów. Dzięki niej można przesyłać sobie zdjęcia lub filmy, które odbiorca będzie mógł widzieć maksymalnie przez 10 sekund, a następnie przekaz zniknie bezpowrotnie (Przynajmniej w teorii, bo niedawny wyciek nagich zdjęć użytkowników Snapchata, może burzyć nieco jego najważniejsze założenia. Jednak to co jest pewne użytkownik może zobaczyć 10 sekundowy przekaz maksymalnie dwukrotnie). Marki komercyjne starają się wykorzystać ten kanał przede wszystkim jako sposób na przypomnienie o premierze programu w telewizji (MTV) czy przesyłając zniżki na jedzenie (Taco Bell). Co mogą przez 10 sekund zaoferować w takim miejscu twórcy kampanii społecznych? Odpowiedź na to pytanie przynosi OndAzul i WWF. Obie organizacje zaangażowane w ochronę przyrody i liczne projekty środowiskowe postanowiły przypomnieć użytkownikom Snapchata o globalnych problemach naszej planety. Co jeszcze, oprócz filmu na Snapchacie znika w 10 sekund? Na to pytanie odpowiadały NatureSnapFacts zrealizowane przez OndAzul, które szokując, poruszały sumienie. Te dziesięć sekund równa się hektarą wyciętych drzew w lasach deszczowych…

Kampania WFF również apelowała do użytkowników o wsparcie przyrody. #LastSelfie zagrożonych gatunków zwierząt, można było oglądać przez kilka sekund na ekranie smartphone’a. Napis na zdjęciu głosił: „Nie pozwól aby to było moje ostatnie selfie”, co oczywiste zapobiec temu można wspierając organizację WFF.

6 sekund przekazu

W obliczu 10 sekund na Snapchacie, te cztery sekundy mniej są nie lada wyzwaniem. A jednak, 6 sekund wystarczy by stworzyć kampanię społeczną. Vine to aplikacja mobilna, w której tworzyć można 6 sekundowe, zapętlone filmiki. W styczniu 2015 roku, ten serwis społecznościowy skończy dopiero dwa lata, a już zgromadził kilkanaście milionów użytkowników na całym świecie. Nic więc dziwnego, że siłę krótkiego przekazu postanowiono wykorzystać w kampaniach społecznych. Jedną z nich jest kampania antynikotynowa „Quit” stworzona przez M&C Saatchi Sydney’s. Przekaz jest prosty – rzuć palenie. W ciągu kilku sekund na ekranie pojawia się postać czy to kobieta z ustami pomalowanymi czerwoną szminką czy to brodacz, oboje zaciągają się papierosowym dymem. Na tle każdej z postaci ukazuje się napis: „Nim ten film rozpocznie się od nowa, jakiś palacz umrze. Nigdy nie jest za późno żeby rzucić palenie” Jak widać 6 sekund wystarczy, aby pokazać skalę ważnego problemu społecznego.

Odwiedź profil kampanii QUIT’s na Vine

3 sekundy na pierwsze wrażenie

Pierwsze wrażenie podobno druga osoba wywiera na nas w ciągu zaledwie 3 pierwszych sekund. Taki czas wystarcza niektórym aby zdecydować czy ktoś jest hot or not. Na tej zasadzie działa Tinder. Aplikacja randkowa, dzięki której możemy przeglądać zdjęcia osób z niej korzystających i decydować czy nam się podoba, czy też nie. Jeśli ktoś spodoba się nam, a my jemu wówczas stajemy się znajomymi i możemy ze sobą chatować. Okazuje się, że nawet tu, w tak hermetycznym środowisku, jest miejsce na kampanie społeczne, i wiele firm chętnie z tej możliwości korzysta. Australijskie Amnesty International postanowiło poprzez Tindera właśnie nagłośnić kwestię praw kobiet. Gdy znudzona Australijka przeglądała profile mężczyzn na Tinderze i wybierała tych na tak i odrzucała tych na nie, nagle ukazywało jej się zdjęcie z napisem „Nie każda kobieta ma taki wybór jak Ty”. Te kobiety, które zostały poruszone komunikatem mogły bezpośrednio z platformy przejść na stronę Amnesty i wesprzeć organizację walczącą o prawa kobiet na całym świecie.

Mężczyźni również mieli szansę na stronach Tindera napotkać reklamę społeczną pod postacią pięknej pielęgniarki Nicole. Niewielu mężczyzn dało radę oprzeć się urokowi pielęgniarki, która po staniu się ich „przyjaciółką” rozpoczynała bardzo swobodną konwersację. Gdy mężczyźni szybko przechodzili do sedna proponując Nicole dokładne „przebadanie” całego ciała, ta zachęcała aby w lipcu udać się do lekarza na prawdziwe badania, promując w ten sposób miesiąc zdrowia dla mężczyzn. Pewnie nie wszyscy panowie byli zachwyceni takim obrotem sprawy? Choć patrząc na inną akcję, promującą również na Tinderze przeciwdziałanie AIDS, reakcja użytkowników, przy zaskakujących działaniach w nowych kanałach społecznościowych, może być bardzo pozytywna.

Newsletter

Bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami. Zapisz się na bezpłatny newsletter.

free newsletter templates powered by FreshMail