X

Zapisz się na darmowy newsletter SOCIALPRESS

Dlaczego warto się zapisać
Nasz newsletter subskrybuje już 15 000 osób!

Największe wpadki social media w 2017 roku

Jakie błędy w mediach społecznościowych popełniły w tym roku takie marki jak Adidas, Dove, Tiger, McDonald's, Pepsi czy Uber? Co tym razem poszło nie tak? Przedstawiamy nasze coroczne zestawienie wpadek social media.

Największe wpadki social media w 2017 rokufot. bank zdjęć shutterstock.com

Mijający, 2017 rok był dla wielu marek w social media łaskawy, o czym m.in. świadczyło nasze zestawienie najlepszych kampanii social media w Polsce i sukcesy, jakie odniosły. Mogliśmy obserwować rozwój ich profil i strategii komunikacji. Nie zabrakło jednak znanych osób i profili, którym powinęła się noga i zaliczyły wpadki. Szczególnie nieudane okazały się odwołania do rocznicy Powstania Warszawskiego oraz wątek rasizmu. Jakie jeszcze nieodpowiednie treści i reakcje pojawiły się na profilach marek, organizacji i osób? Co poszło nie tak? Przedstawiamy nasze coroczne podsumowanie wpadek w mediach społecznościowych, zgodnie z ich chronologią.

Uber w obliczu protestów

W styczniu tego roku w Stanach Zjednoczonych odbywały się protesty przeciwko dekretowi ograniczającemu imigrację, który wydał Donald Trump. W akcjach protestacyjnych udział wzięli także taksówkarze, którzy na godzinę zaprzestali kursowania na nowojorskie lotnisko. W tym czasie Uber poinformował, że likwiduje chwilowo „surge pricing”, czyli tzw. dynamiczny cennik łączący się z dodatkowymi opłatami związanymi z większym zapotrzebowaniem na przejazdy. Zaś konkurencyjna firma Lyft wydała oświadczenie wyrażające sprzeciw przeciwko polityce imigracyjnej prezydenta, wspierając protestujących. W takiej sytuacji ruch poczyniony przez Uber został odebrany bardzo źle i mimo zapewnień, że nie był on celowy, rozpoczęto akcję #DeleteUber, w ramach której użytkownicy wrzucali screeny z usuwania aplikacji przewoźnika z telefonu. Jeden wpis marki spowodował, że użytkownicy zaczęli masowo rezygnować z usług Ubera, a media społecznościowe odwróciły się od niego.

Panorama uśmierca Tinę Turner

W marcu na oficjalnym profilu Panorama TVP podano nieprawdziwą informację o śmierci legendarnej wokalistki, Tiny Turner. Napisano, iż zmarła w wieku 76 lat na atak serca, a jej ciało zostało odnaleziono w hotelowym pokoju. Informacja ta była sprzeczna z rzeczywistością, gdyż na szczęście gwiazda nie zmarła. Profil medium zaliczył wpadkę i przyczynił się do powstania fake newsów podając niesprawdzone informacje. Post zniknął z Facebooka, jednakże w sieci pozostały screeny z jego treścią, która oburzyła internautów.

źrodło: wprost.pl

źrodło: wprost.pl

McDonald’s obraża Trumpa

Spektakularną wpadkę zaliczył także McDonald’s. W komentarzu ostro wyrażono się na temat obecnego prezydenta Stanów Zjednoczonych, Donalda Trumpa, wyrażając pragnienie o powrocie Baracka Obamy. Wpadkę tłumaczono zhakowaniem konta, jednakże być może któryś z pracowników chciał przekazać swoje prywatne zdanie i zapomniał zalogować się na swoje osobiste konto. Komentarz został usunięty, jednakże internauci zdążyli go już uwiecznić.

Pepsi i Kendall Jenner

W kwietniu na kanale Pepsi na YouTube pojawił się spot „Life for Now”, w którym wystąpiła amerykańska modelka, Kendall Jenner. Film spotkał się z ogromną falą krytyki w mediach społecznościowych, gdyż zasugerowano w nim m.in., że napój producenta mógłby rozwiązać problemy takie jak rasizm czy trwające w wielu miejscach demonstracje. Firma chciała w ten sposób zabrać głos w temacie, o którym tak wiele mówi się na świecie, jednakże wydźwięk wideo nie był jednak taki, jak się spodziewano. Dostrzeżono także podobieństwo do zdjęcia z protestów w Baton Rouge, gdzie aresztowano Ieshię L. Evans. Połączenie reklamy napoju w puszce z osobą modelki i kilkoma poważnymi problemami spotkało się z negatywnym odbiorem, marka przeprosiła za wideo, a materiał zniknął z jej oficjalnego kanału.

Kontrowersyjna grafika Nivea

Kwietniowe działania Nivea na Facebooku także okazały się fiaskiem. Reklama pod hasłem „Biel oznacza czystość” jednoznacznie skojarzyła się użytkownikom, którzy oskarżyli światową markę o rasizm. Fotografia ciemnowłosej kobiety widocznej od tyłu, ubranej w biały szlafrok promująca dezodorant Nivea Black & White spotkała się z bardzo negatywnym odbiorem, a slogan uznano za obraźliwy. Pod postem rzecznik firmy przeprosił tych, którzy mogli poczuć się nim urażeni. Po kilku dniach reklama została jednak usunięta z serwisu. Niestety nie było to pierwsze takie przewinienie ze strony brandu – podobne emocje wywołała reklama z udziałem czarnoskórego mężczyzny sprzed sześciu lat i dołączony do niej slogan „Ucywilizuj się”.

Adidas i niefortunny dobór słów

Wpadkę zaliczył także Adidas, który z pewnością w przyszłości uważniej dobierze słowa kierowane do użytkowników. Gafa pojawiła się bezpośrednio w treści wiadomości e-mail, jednakże dalsze działania ze strony marki prowadzono w mediach społecznościowych. Z okazji Maratonu Bostońskiego rozesłano wiadomości z podziękowaniem za uczestnictwo i gratulacjami „przetrwania biegu”. Biorąc pod uwagę wybuchy bomb, które miał miejsce podczas wydarzania cztery lata wcześniej, dobór słów okazał się niezwykle niefortunny. Marka przeprosiła za słowny nietakt.

MKiDN z życzeniami dla maturzystów

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego postanowiło na Facebooku życzyć powodzenia piszącym w maju maturę. Szczere chęci zakończyły się jednak niepowodzeniem, gdyż do grafiki przedstawiającej maturzystę dodano napis „Życzymy powodzenia tegorocznym maturzystą”, a więc zdanie zawierające błąd ortograficzny. Został on wkrótce poprawiony, jednakże przedtem post zdążyło zobaczyć wiele osób, a sprawa zyskała rozgłos, rozbawiając przy tym niejednego ucznia.

źródło: natemat.pl

źródło: natemat.pl

Audi na tle Pomnika

Znana na całym świecie marka samochodów zaliczyła nie lada wpadkę wizerunkową. W sieci pojawiła się reklama nowego modelu samochodu zaparkowanego pod… Pomnikiem Powstania Warszawskiego. Oburzeni użytkownicy tłumnie komentowali facebookowy wpis. Marka przeprosiła za ten nietakt, jednak wykorzystanie symbolu historycznego do promocji niemieckiego samochodu wywołało w sieci burzę, a użytkownicy bez wahania zamieszczali w komentarzach słowa krytyki oraz fotomontaże.

Dove i kolor skóry

Amerykanie korzystający z Facebooka mogli poczuć się urażeni kampanią rekamową marki. Mieli szansę zobaczyć kilkudziesięciosekundowe wideo, w którym po użyciu balsamu Dove czarnoskóra kobieta zmienia się białą. Makijażystka Naomi Blake udostępniła jego fragment, pod którym oskarżano markę m.in. o rasizm czy utrzymywanie stereotypów. Firma przeprosiła, wskazując, że nie taki był jej cel, jednakże jak się okazuje, to nie pierwsza tego typu wpadka ze strony marki – sześć lat temu w reklamie produktu sugerowano, że jest przeznaczony do skóry „normalnej i ciemnej”. Tego typu wpadki z pewnością negatywnie wpływają na wizerunek marki oraz jej postrzeganie przez konsumentów z różnych części świata.

Tiger z okazji Dnia Pamięci

Mimo wcześniej wspomnianej wpadki Audi, popularnego wątku plakatu PGE z powstańcem oraz innych potyczek marek, niekoniecznie związanych z wydarzeniami historycznymi, chyba nikt nie ma wątpliwości, iż numerem jeden największych wpadek social media 2017 jest Tiger, postem którego w sierpniu żył cały polski internet. Na Instagramie firmy, przy okazji Dnia Pamięci, pojawiła się grafika z napisami „1 sierpnia Dzień Pamięci” oraz „Chrzanić to, co było. Ważne, co będzie!”. Spotkała się ona z ogromną falą krytyki. Przez kilka dni po publikacji nie została zauważona pośród innych treści utrzymanych w żartobliwym tonie, jednakże, gdy już to się stało, przez długi czas dyskutowano na temat tego, kto jest za to odpowiedzialny – marka czy agencja. Efektem całego zamieszania było zadośćuczynienie w wysokości 500 tysięcy złotych, zwolnienie odpowiedzialnych po stronie agencji osób oraz usunięcie profilu Tigera na Instagramie.

Czytaj więcej: Pół miliona zadośćuczynienia i usunięte konto na Instagramie, czyli skutki posta Tigera

źródło: instagram Tigera

źródło: instagram Tigera

Kristen Hancher i relacja podczas uprawiania seksu

W październiku jedna z instagramowych gwiazd młodego pokolenia, 18-letnia Kristen Hancher przez przypadek uruchomiła transmisję live podczas stosunku seksualnego ze swoim partnerem. 14 tysięcy spośród blisko 4 milionów jej obserwatorów, których wówczas posiadała, mogło zobaczyć i usłyszeć parę w sytuacji intymnej. Dziewczyna bardzo wstydziła się zaistniałego incydentu i deklarowała, że niefortunnie usiadła na smartfonie. Po wszystkim jej rozpoznawalność znacznie wzrosła i pojawiały się nawet teorie, że był to zabieg celowy. Jednak wedle oficjalnych informacji, możemy uznać to za niemałą wpadkę.

fot. instagram.com/kristenhancher

fot. instagram.com/kristenhancher

Blachotrapez i mecz Polska-Meksyk

Sponsor reprezentacji Polski nieco pośpieszył się z reakcją na wynik eliminacyjnego meczu Polska – Meksyk. Na profilu Blachotrapez Sp z o.o., jeszcze przed starciem pojawiła się grafika z hasłem „Polacy! Nic się nie stało!” oraz informacja, że niestety przegraliśmy mecz, ale będzie to dla nas lekcja, która pozwoli lepiej przygotować się do kolejnych Mistrzostw Świata. Firma z pewnością miała przygotowaną reakcję na każdą ewentualność, lecz mimo, iż faktycznie Meksykanie okazali się skuteczniejsi, ktoś zbyt pochopnie opublikował wpis zaliczając tym samym wpadkę.

Blokada światowej sławy fotografa na Facebooku

W listopadzie, tuż po Marszu Niepodległości, fotografie udostępnione przez popularnego fotografa, Chrisa Niedenthala w opinii Facebooka „propagowały treści faszystowskie i rasistowskie”. Druga próba ich zamieszczania zakończyła się 24-godzinną blokadą konta znanego i cenionego w całej Europie twórcy. W jego portfolio znajdują się m.in. zdjęcia Jana Pawła II czy fotografie ze stanu wojennego. Zablokowane grafiki zostały przywrócone, portal przyznał się do pomyłki i przeprosił, jednakże niesmak w opinii użytkowników pozostał.

źrodło: fotoblogia.pl

źrodło: fotoblogia.pl

Tweet McDonald’s viralem

Pod koniec listopada, przy okazji Black Friday, wiele marek postanowiło podjąć aktywność w social media, aby m.in. poinformować o specjalnych promocjach i odnieść się do zakupowego szału. Wśród wielu wpisów na szczególną uwagę zasłużył tweet McDonald’s, który stał się viralem. W jego treści znalazło się hasło Black Friday oraz adnotacja, że potrzebne jest copy i link. Wyglądało to więc na pomyłkę osoby obsługującej profil. Dyskutowano, czy post jest potyczką czy celowym działaniem, lecz na pierwszy rzut oka po prostu coś poszło nie tak.

Czytaj więcej: Tweet McDonald’s z okazji Black Friday podbija internet


Szkolenia z content marketingu: skuteczna sprzedaż a content marketing 23.10.2018 w Warszawie oraz content marketing w B2B 27.11.2018 w Warszawie

Newsletter

Bądź na bieżąco!
Zapisz się na bezpłatny newsletter.

free newsletter templates powered by FreshMail