X

Zapisz się na darmowy newsletter SOCIALPRESS

Dlaczego warto się zapisać

Nasz newsletter subskrybuje już 12 500 osób!

Współpraca z blogerem – hot or not?

Współpraca z blogerem – hot or not?fot. © bonninturina - bank zdjęć Fotolia.com

Promocja na blogach – dlaczego warto

Blogerów jest tak wielu, że nie sposób ich zliczyć. Można za to dowiedzieć się, jaką opinią cieszy się wśród internautów blogosfera. Przeprowadzone w ubiegłym roku badanie „Blogerzy w Polsce 2013 (źródło: Blogerzy w Polsce 2013 znajomość – wizerunek – znaczenie. Autorzy projektu: dr Tomasz Baran, GG Network S.A i Uniwersytet Warszawski; dr Anna Miotk, Newspoint. Badanie zrealizowane na Ogólnopolskim Panelu Badawczym ARIADNA. Luty 2013) pokazało, że mają oni bardzo pozytywny wizerunek. Internauci postrzegają ich jako popularnych, lubianych, inspirujących i przyjaznych. Ponad dwie trzecie internautów w Polsce (69%) czytało kiedykolwiek blogi internetowe, a połowa internautów (50%) czyta blogi minimum raz w miesiącu lub częściej. Blogi stanowią też ważne źródło informacji, co potwierdza co czwarty internauta (24%).

Wpływ blogerów na decyzje zakupowe

Badanie „Blogerzy w Polsce 2013” pokazało, że 36% czytelników blogów wprost przyznaje, że stanowią dla nich ważne źródło informacji. Ponad jedna trzecia czytających blogi przynajmniej raz w miesiącu przyznaje, że zdarzyło się im kupić produkt lub usługę pod wpływem tego, co przeczytali na blogu internetowym (34%). Jeszcze więcej jest tych, którzy zrezygnowali z zakupu produktu lub usługi po przeczytaniu recenzji blogera (39%). Ponadto w tej grupie 27% wzięło udział w jakimś wydarzeniu albo imprezie, bo były polecane na blogu internetowym.

fot. AdTaily

fot. AdTaily

Z którym blogerem nam po drodze

Wśród ponad 17 mln polskich internautów w wieku 15 lat i więcej (źródło: liczba internautów podana według danych PBI/ Megapanel za luty 2013), 10% deklaruje prowadzenie własnego bloga. To obrazuje o jak dużej skali zjawiska mówimy. Dotarcie do wszystkich blogerów w Polsce jest fizycznie niemożliwe, dlatego kluczem do sukcesu jest odpowiednie zdefiniowanie grona, z którym warto rozpocząć współpracę. Jak się do tego zabrać?

– Na start warto poszukać blogów tematycznych i zweryfikować ich treści pod kątem dopasowania własnych produktów czy usług. Najbardziej interesują mnie reklamodawcy powiązani z tematyką bloga, zarówno Ci stricte kosmetyczni jak i związani z szeroko pojętym lifestylem – potwierdza Agnieszka, która prowadzi bloga www.cosmeticsfreak.com.

Chodzi o to, by nie wybierać w ciemno – producent kurtek nie skorzysta za wiele na promocji w blogach motoryzacyjnych, no chyba, że są to kurtki motocyklowe;). – Należy pamiętać, że to co blog ma do zaoferowania użytkownikom to treści, jakie zawiera i sposób, w jaki je prezentuje. Te dwa elementy mają ogromny wpływ na to, jak blog jest postrzegany przez reklamodawców – wyjaśnia Marcin Wysocki, Head of Business sieci AdTaily. – Najlepszą renomą cieszą się blogi mocno wyprofilowane, np. poruszające tematykę życia w Japonii, kuchni bałkańskiej czy opisujący jeden trend w modzie. Na przykładzie prowadzonych w AdTaily działań zaobserwowałem, że takie blogi mimo, że mają dość wąską specjalizację trafiają do specyficznej grupy użytkowników, na których zależy reklamodawcom – dodaje Wysocki.

Jak dotrzeć do blogera?

Kiedy już wiadomo, z kim powinniśmy nawiązać współpracę, przedsiębiorca ma do wyboru dwie drogi. Pierwsza to bezpośredni kontakt z wybranym blogerem. Druga zakłada skorzystanie z automatycznego zakupu reklamy.

Nawiązanie kontaktu z blogerami może wydawać się trudne. Tą drogą łatwiej iść dużym graczom. Dlaczego? Znane i popularne brandy po pierwsze, posiadają w zespole doświadczonych ekspertów, którzy potrafią nawiązać z blogerem relację. Po drugie, posiadają budżety reklamowe, które pozwalają skroić promocję na miarę indywidualnych potrzeb brandu. Po trzecie, najczęściej współpraca dużych marek z blogerami jest działaniem, które dopełnia zakrojone na większą skalę kampanie reklamowe, dlatego ryzyko związane z niepowodzeniem działania w kanale Social Media jest mniejsze.

Mali i średni przedsiębiorcy często mogą pochwalić się świetnymi produktami, tylko mają mniejsze możliwości finansowe i niewielki zespół, który woli stawiać na sprawdzone rozwiązania. Nie muszą oni jednak rezygnować z promocji prowadzonych z blogerami. Mogą skorzystać z reklam od różnych dostawców zautomatyzowanego zakupu mediów. Takie kampanie zrealizują narzędzia takie jak np. Google Adwords, sieć AdTaily czy Adexon. Można też nawiązać współpracę z dedykowanymi sieciami reklamowymi.

Nie trzeba być ekspertem

– Możliwość automatycznego wykupienia reklamy jest wygodna zarówno dla mnie jak i dla reklamodawcy. Niektóre rzeczy nie wymagają ustaleń i wymieniania maili – tak widget na swoim blogu www.cosmeticsfreak.com – komentuje Agnieszka. Zapytana o to, czy jest to opłacalne finansowo narzędzie kwituje z uśmiechem: – Gdyby nie było, widget nie wisiałby na blogu:).

Automatyczny zakup to optymalne rozwiązanie dla MŚP, ponieważ pozwala zaplanować kampanię reklamową nawet bez gruntownej znajomości mechanizmów reklamy online. Dla przykładu w sieci AdTaily zrzeszonych jest 4,5 tysiąca blogów. Wszystkie są dokładnie oznaczone. Dzięki temu przedsiębiorca ma do dyspozycji statystyki, które pozwalają dobrze sprecyzować koszty kampanii i jej rezultaty. Każdy blog opisany jest poprzez liczbę Unikalnych Użytkowników (UU) i miesięcznych odsłon, cenę tzw. dniówki (wyświetlanie reklamy na wybranym blogu przez jeden dzień), a nawet koszt CPM (tysiąca odsłon).

Jak działa widget AdTaily na blogach

Czy to działa? Sprawdziliśmy statystyki przykładowych kampanii. Jedna z mocno rozpoznawalnych marek spożywczych zaplanowała w sieci AdTaily kampanię wizerunkową. Celem było osiągnąć, jak największą widoczność reklamy w krótkim czasie. Dlatego reklama była emitowana aż na 146 blogach, przede wszystkim kulinarnych, ale też kilku lifestyle’owych. Kampania rozliczna była w dniówkach. W 3 dni reklamodawca uzyskał aż 424 tys. wyświetleń osiągając tym samym dużą widoczność marki w niemal wszystkich kluczowych blogach związanych z jedzeniem. CTR kampanii wyniósł 0,1%.

Innym celem, jaki także można zrealizować w sieci AdTaily jest wsparcie sprzedaży. Na takie działanie zdecydowała się inna marka, producent lodów, który chciał wesprzeć letnią promocję. Działania zostały zaplanowane na jeden miesiąc, a liczba blogów ograniczona do 55 kluczowych liderów opinii. W 30 dni reklama zanotowała 13,4 mln wyświetleń oraz ponad 1,5 tys. kliknięć.

fot. AdTaily

fot. AdTaily

Jak widać odpowiedź jest prosta – tak widget działa. Automatyczny zakup pozwala realizować efektywne działanie reklamowe w blogosferze. Przedstawiciele MŚP powinni przemyśleć wykorzystanie reklamy na blogach, jako dodatkowej możliwości promocji swoich produktów i usług.

– Z mojej perspektywy małe i średnie przedsiębiorstwa to ciekawy klient, mówi właściciela bloga www.cosmeticsfreak.com. Mam za sobą sporo kooperacji, ale wierzę, że najciekawsze dopiero przede mną. Blogerom, którzy dopiero będą rozpoczynali swoją przygodę z reklamą na blogu chcę tylko doradzić, by korzystali z widgetu z głową. Przede wszystkim należy zachować zdrowy rozsądek i nie zrobić z bloga słupa z reklamami. Pamiętajcie, że reklama nie może być nachalna i przesadnie rzucać się w oczy – wyjaśnia Agnieszka. – W przypadku mojego bloga widget jest dla mnie dodatkiem do prowadzonej działalności, dlatego zależy mi na tym, żeby nie przeszkadzał odwiedzającym. Dla moich czytelników dobrym miejscem są boki witryn i tam właśnie umieszczam boxy reklamowe – dodaje.

Najciekawsze wyniki blogów z sieci AdTaily

Lejdisbook.pl to zrzeszony w sieci blog, który generuje najwięcej, bo prawie 2 mln odsłon miesięcznie. Regularnie odwiedza go niemal 190 tys. Unikalnych Użytkowników. Koszt dniówki na Lejdisbook wyniesie ok. 2 zł, a CPM można uzyskać już za 3 grosze.

fot. AdTaily

fot. AdTaily

Największą liczbę Unikalnych Użytkowników – prawie 800 tys. – posiada blog Kuchennefrykasy.pl. Użytkownicy generują na nim miesięcznie ponad 800 tys. odsłon. Tutaj za dzień reklamy trzeba będzie zapłacić ok. 7 zł, a za uzyskanie CPM ok. 25 groszy.

fot. AdTaily

fot. AdTaily

Dzienna reklama na madamejulietta.blogspot.com wyniesie 15 zł, a koszt CPM ok. 1,7 zł. Na makefashioneasier.pl będzie to jeszcze więcej, bo żeby wykupić dniówkę na blogu trzeba w sieci AdTaily wydać 35 zł, a osiągnięcie CPM’u wyniesie tutaj ok. 4 zł. Nieco taniej będzie można zareklamować się na blogu nissiax83.blogspot.com – dniówka kosztuje 7 zł, a CPM ok. 1 zł.

fot. AdTaily

fot. AdTaily

O czym pamiętać projektując box reklamowy?

Widget reklamowy sieci AdTaily ma format 125×125 px. To niewielki box, dlatego umieszczenie na nim dużej liczby elementów odwraca uwagę od tego, co najważniejsze – zachęty do poszukania większej ilości informacji. Efektywna kreacja w sieci AdTaily powinna więc przede wszystkim zachęcać do wykonania akcji – kliknięcia, które poprowadzi użytkownika do miejsca docelowego, np. strony internetowej przedsiębiorcy, landing page lub sklepu internetowego. Dlatego warto dokładnie przemyśleć dokąd będzie kierował baner reklamowy. A co na nim umieścić żeby działał? Mało konkretne, nic nieznaczące hasło reklamowe, niekoniecznie zachęci do kliknięcia. Użytkownik powinien klikać, wiedząc mniej więcej, co tam znajdzie. O ile niekoniecznie musi znać styl ubrań sprzedawanych przez reklamującego, to dobrze by było, gdyby wiedział, że pod linkiem znajdzie ubrania. Dodatkowo w kreacji graficznej powinien występować zwrot Call to Action, czyli tzw. CTA. Czym jest Call to Action? To ten element, który zachęca użytkowników do kliknięcia w reklamę i dalszych określonych zachowań (jak np. przeczytanie linkowanego artykułu, obejrzenie filmiku czy zakup produktu). Tekstowo – hasło „Najlepsze kurtki Naszej Firmy!” zabrzmi lepiej, jeśli na końcu dodamy „Kliknij, żeby je zobaczyć”. Treść na niewielkim banerze powinna być krótka, a treści zachęcające. Ogranicz ilość elementów graficznych do koniecznego minimum – nadmiar odciąga od tematu.

Autorka artykułu:
Małgorzata Mleczko, PR Manager – FAST CUT GROUP

Newsletter

Bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami. Zapisz się na bezpłatny newsletter.

free newsletter templates powered by FreshMail