X

Zapisz się na darmowy newsletter SOCIALPRESS

Dlaczego warto się zapisać

Nasz newsletter subskrybuje już 12 500 osób!

„Zmiana na lepsze”, „dobra treść obroni się sama”, „odbiorcy tego potrzebują” – opinie o zmianach zasad współpracy marek z influencerami

Google wydał konkretne wytyczne, które obejmują zasady współpracy marek z influencerami. Odbiorca potrzebuje jasnej informacji, że przy tworzeniu posta na blogu, jego autor współpracował z marką- jej produktem i pieniędzmi. Wygląda na to, że dzisiaj transparentność jest najważniejsza.

„Zmiana na lepsze”, „dobra treść obroni się sama”, „odbiorcy tego potrzebują” – opinie o zmianach zasad współpracy marek z influenceramifot. bank zdjęć shutterstock.com

W zeszłym tygodniu pisaliśmy o  nowych zasadach współpracy marek z influencerami. Jasne wytyczne, proste oznaczenia i transparentność to zasady, które wprowadza Google.

Czytaj więcej: Google wprowadza nowe zasady współpracy marek z influencerami

O nowych wytycznych, o tym co zmienią i jak wpłynie to na blogerów, ich fanów oraz marki zapytaliśmy głównych zainteresowanych – blogerów oraz PR-owców.

Tomasz Lach, autor bloga Zajadam.pl

Moim zdaniem nowe wytyczne nie wpłyną w żaden negatywny sposób na współpracę prawdziwych inflluencerów z markami, ponieważ w takich relacjach nie chodzi o zdobywanie linków, ale o konkretne korzyści dla każdej z zaangażowanych stron, czyli dla marki, twórcy i jego czytelników/widzów. Liczę również na to, że w dłuższej perspektywie przyczyni się to do wyplenienia przynajmniej części patologii, która rozwija się w najlepsze poza głównymi nurtami blogo- i vlogosfery. Z własnego doświadczenia wiem, że dobre relacje z odbiorcami, dobra treść i przede wszystkim pełna transparentność wszystkim wychodzą na dobre. Dlatego nie przewiduję, aby doznania odbiorców w jakikolwiek znaczący sposób zmieniły się w przypadku influencerów dostarczających wartościowych treści, a także tych mających bliskie i głębokie relacje z fanami. Mam przy okazji nadzieję, że fani blogerów/vlogerów/youtuberów skupionych bardziej na krótkoterminowych korzyściach niż na jakości swojej pracy, łatwiej dostrzegą prawdziwą wartość tego na co poświęcają swój cenny czas.Uważam, że oznaczanie reklam i lokowania produktów jest dobrą praktyką. Sam nie mam nic do ukrycia przed swoimi czytelnikami, na blogu wyrażam szczere i subiektywne opinie, i od kilku lat wychodzą z tego same dobre rzeczy. Nie sądzę również, by oznaczenie danej treści jako sponsorowanej miało jakiś wpływ na jej lepsze czy gorsze postrzeganie przez Google – dobra treść zawsze się obroni. Koniec końców firma Google na swoim blogu odniosła się przede wszystkim do sytuacji, w której influencer otrzymuje od marek darmowe produkty w zamian za post z linkiem. Co więcej, w swoich wytycznych dla webmasterów Google od dawna obliguje twórców do oznaczania linków reklamowych jako nofollow, a także promuje unikalną i wartościową treść.

Tomach Lach

Tomach Lach

Andrzej Tucholski, autor bloga andrzejtucholski.pl

Zmiany proponowane przez Google wpłyną tylko na osoby, które jeszcze nie przyjęły najlepszych światowych praktyk. Bardzo wielu twórców wybrało je bez żadnego przymusu, bo dobrze wiedzą, że ich relacja z odbiorcami opiera się o zaufanie i to tę „walutę” trzeba chronić za wszelką cenę. Czołówka polskiej blogosfery i twórców wideo już od dawna oznacza akcje komercyjne. Wiele agencji również na to naciska, choć jest to jest trochę młodszy trend. Projekt wydaje mi się więc ciekawy i podnoszący ogólną jakość dostępnych w sieci treści, może jednak być wyjątkowo trudny do faktycznego wprowadzenia. Część ofert z rynku reklamowego może zniknąć (artykuły z linkami) a część przeistoczyć się w coś nowego. Wydaje mi się, że zastosowanie znajdzie tutaj popularne powiedzonko: dla chcącego, nic trudnego. Tak jak dla chcących transparentności nigdy nie było trudne oznaczanie współprac :)

Andrzej Tucholski

Andrzej Tucholski

Piotr Ogiński, autor vloga Kocham gotować

Według mnie bardzo dobrze, że Google chce wprowadzić takie zmiany. Czytelnicy przestaną być oszukiwani, a działania prowadzone na blogu zaczną być w stu procentach transparentne. W dzisiejszych czasach jeśli nie jest jasno powiedziane lub zaznaczone, że we wpisie lub filmie pojawił się product placement to wówczas u odbiorcy zawsze może pojawić się dylemat – czy jest to reklama, czy bloger dostał za to pieniądze? A niektórzy potrafią być bardzo sprytni i starają się odwrócić uwagę od reklamy, dlatego sam się czasem zastanawiam. Ja na swoim blogu się niczego nie ukrywam. Jak reklamuję przyprawy to nie kryję się z tym i moi widzowie to wiedzą. Poza tym jeśli odbiorca będzie mieć świadomość, że jest to forma reklamy produktu, to przecież zupełni inaczej spojrzą na produkt marki, z którą bloger podjął współpracę.

Piotr Ogiński

Piotr Ogiński

Anna Miotk, dyrektor ds. komunikacji PBI, blogerka annamiotk.pl 

Wyraźniejsze oznaczenie treści reklamowych przyczynia się do większej przejrzystości w relacjach między fanami a influencerami. Fani wiedzą, że bloger współpracuje z markami i promuje ich produkty. Jest to dla nich jasne. Czy zmniejszy to sprzedaż produktów? Nie sądzę. Jeśli produkt jest przedstawiony w odpowiednim kontekście, pasuje do zainteresowań influencera i tematyki jego profili – będzie to tak samo zachęcało do zakupów, jak tekst nieoznaczony. Sama, kiedy recenzuję nadesłane książki, zaznaczam na blogu, że dostałam je z wydawnictwa. Czasem piszę też recenzje książek, które wybrałam samodzielnie – wtedy tego oznaczenia nie ma.

Anna Miotk

Anna Miotk

Zdaniem PR-owców

Zarówno Dominika Kozłowska, PR Manager w ContentHouse, jak i Kamil Bolek, PR & Manager w LifeTube zgodnie stwierdzili, że wielu blogerów oraz vlogerów z własnej inicjatywy jasno mówi o swoich sponsorach oraz markach, z którymi współpracuje. Dominika Kozłowska zaznaczyła także, że takie działanie świadczy o traktowaniu swoich odbiorców z szacunkiem. Natomiast Kamil Bolek przekonuje, że dobrze zrealizowana kampania komercyjna opiera się o model win-win-win, w którym zyskują wszystkie trzy strony: marka, youtuber i widzowie. Marka otrzymuje zasięg i wizerunek twórcy, influencer wynagrodzenie, widzowie ciekawsze, bardziej różnorodne treści i lepszej jakości produkcje. Ewa Suwińska, Junior PR Manager w Monitori, skupia się z kolei na technicznej stronie zmian. Google zapowiedział obowiązek oznaczania linków tagiem „nofollow”. Uważa ona, że zmniejszy się wartość zamieszczonego linku w treści recenzji, kierującego do strony marki, jej sklepów internetowych czy profili społecznościowych.

Kamil Bolek, PR & Brand Manager – LifeTube

Siła digital influencerów opiera się przede wszystkim o ich wiarygodność. Dlatego bardzo wielu youtuberów wprost mówi o swoich sponsorach i nie ukrywa marek, z którymi współpracuje. Marketingowa sztuczność skazałaby ich na „internetowe samobójstwo”.

Kamil Bolek

Kamil Bolek

Dominika Kozłowska, PR Manager – ContentHouse

Google już wiele razy pokazał, że dba przede wszystkim o jakość treści trafiających do odbiorców, dostosowując algorytmy tak, by premiować serwisy z unikalnym contentem wysokiej jakości. Dlatego zasady dotyczące współpracy z blogerami jakoś bardzo mnie nie zdziwiły. Pamiętajmy, że spory procent czytelników blogów korzysta z rekomendacji blogerów nawet częściej niż rodziny czy znajomych. Myślę, że na działaniach Google skorzystają przede wszystkim internauci i wbrew negatywnym proroctwom z wielu stron, przełoży się to na jeszcze lepszej jakości współpracę marek z blogerami.

Dominika Kozłowska

Dominika Kozłowska

Ewa Suwińska, Junior PR Manager – Monitori

Odnośniki w postaci linków do oficjalnych stron, sklepów internetowych, profili w mediach społecznościowych czy nawet aplikacji mobilnej, które bloger będzie chciał zawrzeć w swojej recenzji, dając fanom szansę do szybkiego zakupu czy zdobycia bardziej fachowej wiedzy, nie będą indeksowane, a tym samym nie będzie to wpływać na pozycję strony w wyszukiwarce – nie będą zliczane w ramach zasięgu organicznego (bezpłatnego, generowanego przez zainteresowanie użytkowników, a nie wykupioną, targetowaną reklamę).

Ewa Suwińska

Ewa Suwińska

Agnieszka Bień

Agnieszka Bień

Dziennikarka

Zobacz wszystkie artykuły autora

Newsletter

Bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami. Zapisz się na bezpłatny newsletter.

free newsletter templates powered by FreshMail