X

Zapisz się na darmowy newsletter SOCIALPRESS

Dlaczego warto się zapisać
Nasz newsletter subskrybuje już 15 000 osób!

Kampanie społeczne, które zyskały rozgłos w social media w 2018 roku

Jakie tematy społeczne zyskały na popularności w social media? Które aktywności zasługują na szczególną uwagę? Oto zestawienie społecznie ważnych akcji z 2018 roku, które warto zapamiętać.

Kampanie społeczne, które zyskały rozgłos w social media w 2018 rokuźródło: unsplash.com

reklama

Tuż przed Świętami pisaliśmy o najlepszych kampaniach social media 2018 roku. W zestawieniu pojawiły się jednak komercyjne działania, a media społecznościowe to bez wątpienia doskonałe miejsce do tego, by skupiać się także na problemach społecznych takich jak hejt, postrzeganie ludzkiego ciała przez pryzmat social media czy ekologia. Dlatego też poprosiliśmy przedstawicieli agencji o wskazanie tematów i kampanii społecznych, które w minionym roku rozprzestrzeniły się dzięki mediom społecznościowym. Po zestawieniu wszystkich, przygotowali oni komentarze. Kampanie i akcje przedstawiamy w kolejności alfabetycznej. Które tematy okazały się szczególnie ważne? 

#AerieREAL

Marka bielizny Aerie Real w swoich działaniach promuje nurt body positive i kładzie duży nacisk na naturalność. Do kampanii zaproszono 57 modelek z widocznymi rozstępami, znamionami, bliznami, niepełnosprawnościami czy plus size, które pokazały je na nieretuszowanych zdjęciach. Zdjęcia, które pojawiły się na Instagramie i zostały opatrzone hashtagiem #AerieREAL niosą za sobą jednoznaczny przekaz – każda kobieta jest piękna, a defekty tylko ją wyróżniają i sprawiają, że jest wyjątkowa. Obecnie na Instagramie znajdują się aż 152 tysiące zdjęć z charakterystycznym dla kampanii hashtagiem.

źródło instagram.com/aerie

źródło instagram.com/aerie

źródło instagram.com/aerie

Karolina Szarpak, Community Manager – Abanana

Karolina Szarpak

Marka Aerie od lat konsekwentnie realizuje swoje kampanie wizerunkowe, pokazując nieretuszowane zdjęcia modelek w swoich lookbookach. W tym roku poszli jednak o krok dalej i wykorzystali potęgę social media, zachęcając klientów do udostępniania tych zdjęć na swoich profilach. Kampania przybrała wymiar społeczny, bo w czasach kiedy promuje się idealny wygląd i szczupłe, często wychudzone sylwetki, marka Aerie idzie pod prąd i przełamuje pewne schematy. Porusza ważny temat akceptacji samego siebie. To coś, o czym zawsze warto głośno mówić, więc media społecznościowe są idealnym miejscem na taką dyskusję. Aerie pokazuje, że piękna nie da się określić jednym kanonem, bo istnieje przecież wiele jego wymiarów. Mało tego – okazuje się, że ludzie nie chcą oglądać już idealnych modelek z wybiegu – chcą zobaczyć kogoś, z kim mogą się utożsamiać. Przekaz kampanii jest jasny: zaakceptuj swój wygląd, bo idealne wcale nie musi być piękne, najpiękniejsze jest to naturalne — nawet jeśli nieidealne.

Coś do nich mam!

Fundacja Rak’n’Roll w Dniu Zdrowia Piersi przypadającym na 15 października wystartowała z kampanią społeczną zachęcającą kobiety do zbadania piersi. Dane wskazują, że Polki nie badają ich – boją się wyniku, ale też wstydzą się swoich piersi, o które powinny dbać tak samo, jak pielęgnują włosy czy paznokcie. Aby zmienić to nastawienie wprowadzono nowy produkty – żel dopasowany do każdego kształtu piersi, którego wystarczy użyć raz w roku oraz nowego bota o nazwie „BOOBlabla” dostępnego na Messengerze. Dzięki temu kobiety w prosty sposób mogą umówić się na dofinansowane badanie USG piersi w gabinetach w całej Polsce.W kampanii bawiono się konwencją, a zainaugurowały ją liczne gwiazdy: Jessica Mercedes, Julia Wieniawa, Julia Kuczyńska (Maffashion), Karolina Gilon, Małgorzata Rozenek-Majdan, Ola Hamkało, Zosia Ślotała, Joanna Jabłczyńska, Joanna Horodyńska, Daria Ładocha, Barbara Wrońska, które za pomocą aplikacji dostępnej na Messengerze wybrały żele odpowiadające kształtom swoich piersi.

źródło: instagram.com/fundacjaraknroll

źródło: instagram.com/fundacjaraknroll

źródło: raknroll.pl

Michał Grzebyk, PR & Content Marketing Manager – ContentHouse

Michał Grzebyk

Jako filolog z wykształcenia chętnie pochylam się nad pojedynczymi słowami, by spojrzeć przez ich pryzmat na otaczający nas świat. Jedną z takich okazji była kampania Fundacji Rak’n’Roll. Wygraj życie! i przyjemne, bo łączące się z jakże miłymi desygnatami, słowo ‘piersi’. Cieszy mnie to, że w momencie, gdy co roku w październiku cały internet (i nie tylko) zalewany jest kolorem różowym, który bardzo często jest wykorzystywany mniej lub bardziej komercyjnie, pojawia się kampania mądra i dobra. Dobra, bo poświęcona sprawie ważnej (profilaktyce raka piersi). Mądra, bo poprzez mówienie wprost (‘cycki’, ‘biust’, ‘małe’, ‘sterczące’, ‘z rozstępami’), pozwala podejść z dystansem do sprawy, przełamać wewnętrzne bariery, a przy okazji pokazać, że nie możemy się wstydzić naszego ciała. Jesteśmy różni w swej cielesności i to jest wspaniałe. Więc tym bardziej musimy zadbać o te części fizjonomii, które są ważne i sprawiają wielką radość. Nie tylko mężczyznom ;)

#IWillNotBeDelated

Z kolei Rimmel zaprezentował kampanię przeciwko beauty hejtowi oraz zwiększeniu świadomości na temat tego zjawiska, którego skala jest naprawdę duża. To z jego powodu w zeszłym roku aż 115 milionów zdjęć zostało usuniętych z mediów społecznościowych. Aby zgłębić problem beauty hejtu, zlecono wykonanie międzynarodowego badania opinii oraz rozpoczęto współpracę z organizacjami pozarządowymi: na poziomie globalnym z Fundacją Cybersmile, a w Polsce z, prowadzącą Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży, Fundacją Dajemy Dzieciom Siłę. W kampanię zaangażowano m.in. światowej sławy modelkę i aktorkę, Carę Delevingne oraz piosenkarkę Ritę Ore, a w Polsce influencerkę Red Lipstick Monster (#StopHejtBeauty). Przedstawiono także kilka materiałów, których bohaterami są osoby doświadczające tego zjawiska na własnej skórze.

źródło: rimmellondon.com

źródło: instagram.com/rimmellondonpl

Jagoda Kaczmarek, Senior Social Media Specialist – Insignia

Jagoda Kaczmarek

#IWillNotBeDeleted to spójna, przemyślana i dobrze zaplanowana kampania, której wszystkie działania wzajemnie się przenikają, sprawiając, że mówi się o niej wszędzie, ale co najważniejsze – przemówili użytkownicy udostępniając do teraz blisko 4,5 tysiąca otagowanych zdjęć na Instagramie. Działania marki niosą z sobą realne wsparcie – myślę o akcji z samego początku kampanii, w której Rimmel za każde udostępnione zdjęcie z elementem czerwonego makijażu, oznaczeniem marki i hasztagiem #IWillNotBeDeleted fundował jedną konsultację Telefonu Zaufania, finansując 2230 rozmów. Rimmel nie powiedział ostatniego słowa – na początku roku marka udostępni wirtualnego asystenta, który ma udzielić pomocy ofiarom cyberprzemocy. Sądzę jednak, że to nie wszystko, co marka ma w zanadrzu. Mam takie noworoczne życzenie, aby ta kampania przyczyniła się do zmiany wyretuszowanego świata mediów społecznościowych, i by ich użytkownicy częściej i bez obawy wyrażali prawdziwych siebie. Oby więcej takich kampanii!

#metoo

Warto wspomnieć także o akcji #metoo. Hashtag ten pojawił się w mediach społecznościowych w październiku 2017 roku, lecz kumulacja całej akcja zwracania uwagi na problem molestowania seksualnego miała miejsce właśnie w roku 2018.  Dotąd na Instagrame pojawiło się 1,7 miliona fotografii oznaczonych hashtagiem #metoo. Wiele kobiet zdecydowało się także na opublikowanie swojej historii na Facebooku. Akcja zachęca bowiem do szczerych wyznań i rozmów na także te bolesne tematy. Wpisów w social media na ten temat przybywało każdego dnia, a skala rozmów na temat tego problemu w sieci okazała się ogromna i dodawała odwagi kolejnym osobom do przełamania tabu i mówienia głośno o swoich doświadczeniach.

źródło: shutterstock.com

Dawid Śliwiński, Social Media Manager – Kamikaze

Dawid Śliwiński

Przeciwnicy ruchu #MeToo lubią twierdzić, że cała akcja jest nieistotna i rozdmuchana, ponieważ nie wprowadza żadnego rozróżnienia pomiędzy niestosownym zachowaniem o seksualnym podtekście, a zwykłą napaścią seksualną. Ale sukces ruchu #MeToo leży właśnie w konsekwentnym punktowaniu każdego rodzaju wykorzystywania seksualnego. Sam fakt, że dyskusja o molestowaniu seksualnym weszła na dobre do dyskursu społecznego, że już w pierwszej dobie hashtag doczekał się 4,7 miliona wspomnień na Facebooku, a ostatecznie akcja rozpowszechniła się na co najmniej 85 krajów, że establishment od razu odcinał się od każdego, komu postawiono zarzuty (sam znany i ceniony Kevin Spacey stracił miejsce w kilku wysokobudżetowych produkcjach, w tym w ostatnim sezonie kultowego House of Cards), że w takcie akcji głos nie należał tylko do kobiet, ale również do mężczyzn (Terry Crews, tak, ten mięśniak z reklam Old Spice otwarcie przyznał, że otrzymywał niemoralne propozycje od wysoko postawionych producentek Hollywood w zamian za otrzymanie roli w filmie), że w końcu każdy z nas znalazł ten hashtag opublikowany przez co najmniej jednego znajomego na swoim feedzie pokazuje, że cała akcja zmieniła myślenie i podejście do problemu molestowania seksualnego.

Na początku było słowo

W czerwcu Showmax rozpoczął akcję  na rzecz Centrum Praw Kobiet. Udział w niej wzięły Małgorzata Rozenek-Majdan, Hanna Lis oraz Weronika Rosati, które czytały na głos negatywne komentarze na swój temat. Akcja ma zwalczać przejawy nienawiści wobec kobiet w sieci. W ten sposób okazywane jest wsparcie kobietom walczącym o równe prawa, a każde udostępnienie filmu to 1 zł przekazywane dla Centru Praw Kobiet.

Szymon Ślipko, CEO/Strategy Director – Shake Hands

Szymon Ślipko

Źródłem sukcesu „Na początku było słowo” jest sięgnięcie do realnych przykładów hejtu, obraźliwych, wulgarnych komentarzy, które celebrytki biorące udział w akcji codziennie mogą przeczytać w sieci na swój temat. Czytane na głos, przez osoby, do których są kierowane wybrzmiewają tysiąc razy mocniej aniżeli napisane w Internecie. Do tych pisanych przywykliśmy, czytamy je codziennie, nie zwracamy na nie uwagi, nie czujemy jak muszą boleć ich adresatów. Przeczytane na głos nabierają potwornej mocy, rozumiemy ich sens, znaczenie i niszczącą siłę. Jednocześnie możemy poczuć się dokładnie tak, jak oglądając serial Opowieści Podręcznej.

No palm oil

Na uwagę zasługuje także akcja Iceland Foods. Brytyjski supermarket zrezygnował stosowania oleju palmowego w produktach marek własnych. Aby o tym poinformować zdecydowano się wykorzystać spot przygotowany przez Greenpeace, który opowiada historię orangutana. W skutek wycinki lasów tropikalnych trafił on do pokoju małej dziewczynki. Pierwotny plan zakładał emisję w TV, ale uznano go za zbyt polityczny,   przez Clearcast, czyli brytyjska organizacjaweryfikująca reklamy zakazała jego emisji. W tej sytuacji zdecydowano się udostępnić film w sieci razem z komentarzem nakreślającym sytuację. Pozwoliło to na uzyskanie efektu viralu.

Adam Kozłowski, VP Digital, Account Director – Monday

Adam Kozłowski

Kampania Iceland Foods “No palm oil” (Rang-tan) to przykład, że social media nie lubią zakazów. Kochają za to kontrowersje. Zasilane takim paliwem, podlane ideą mogą przynieść kampanii spektakularny zasięg. Marketerzy Iceland Foods zwinnie przekuli porażkę (zakaz emisji reklamy) w sukces (wiral). Zamiast walczyć o zdjęcie zakazu emisji reklamy, zrobili iście startupowy pivot – zdecydowali się nagłośnić całą sprawę za pośrednictwem mediów społecznościowych. Całą sprawę, czyli ideę rezygnacji z oleju palmowego w Iceland Foods, pokazać spot i – oczywiście – kwestię zablokowania reklamy przez Clearcast. Wideo na Youtube ma 5,7 mln wyświetleń. Łączna liczba wyświetleń spotu przekroczyła 30 milionów, głównie za sprawą Facebooka i Twittera (dane od agencji Mother). Na tym ostatnim pojawiło się ponad 100 000 postów dotyczących kampanii. Oryginalny post opublikowany na facebookowym wallu supermarketu poszerowano pół miliona razy. Poparcie dla kampanii wyrazili celebryci, m.in. James Corden (komik, gospodarz The Late Late Show with James Corden), prezenterka telewizyjna Julia Bradbury czy aktor Ralf Little. Oddolnie powstało wiele petycji na change.org optujących za zdjęciem nałożonego przez Clearcast zakazu emisji reklamy w TV. Jedna z nich zebrała dotychczas ponad milion podpisów.

Pierwsza doba bez smogu

Kampania społeczna „Pierwsza Doba bez Smogu”skoncentrowana jest wokół problemu zanieczyszczenia powietrza, które w naszym kraju nasila się wraz z początkiem sezonu grzewczego, lecz towarzyszy nam przez cały rok. Akcja ma pokazywać, że każdemu zależy na czystym powietrzu. Celem jest zebranie Pierwszej Doby bez Smogu i zaangażowanie w to jak największe liczby osób poprzez wstawienia filmów, na którym wstrzymano oddech na Instagrama. Każde udostępnione wideo ze wstrzymanym oddechem oznaczene @wstrzymajsmog to czas, który doliczy się do głównego licznika. Nagrane materiały wideo są publikowane na profilu instagramowym akcji oraz na stronie pierwszadobabezsmogu.pl, gdzie znajdują się również informacje o tym, co każdy może zrobić sam, by smogu było mniej. Do akcji zaangażowano gwiazdy i influencerów m.in. Roberta Korzeniowskiego, Krzysztofa Zanussiego, Magdę Gessler, Małgorzatę Foremniak, Zofię Zborowską, ks. Adama Bonieckiego, Julię Wieniawę czy ReZigiusza. Podczas Szczytu Klimatycznego (COP24) w Katowicach wyświetlono 24-godzinny film złożony ze wstrzymanych oddechów.

Agnieszka Sosnowska, CEO – Biuro Podróży Reklamy

Agnieszka Sosnowska

Polska dusi się i nie jest to już tylko metafora, bo w okresie grzewczym rzeczywiście brakuje nam czystego powietrza. Najprawdopodobniej ten insight przyświecał twórcom kampanii „Pierwsza doba bez smogu”. Postanowili oni dosłownie pokazać, co dzieje się w momencie, gdy człowiek nie ma czym oddychać. W akcję zaangażowało się wielu sławnych Polaków. Na zdjęciach i filmach widzimy znane twarze, wykrzywione niecodziennym grymasem – walki o oddech. Dosłowność tego zabiegu ma uderzyć wprost, uświadamiając odbiorcy, że to nie są żarty. Brak czystego powietrza to kwestia życia i śmierci, zwłaszcza, że w naszym kraju rocznie z tego powodu umiera 46 tys. osób. Oprócz wstrzymywania oddechu, ambasadorzy nagrali także krótkie wypowiedzi z ich sposobami na walkę ze smogiem.  Zaangażowanie tak dużej liczby znanych osób i pokazanie istoty problemu nie przeszło bez echa. Każde budowanie świadomości w kwestii smogu, to większa szansa na czystsze powietrze.

#sexedpl

Anja Rubik nie tylko pojawia się na prestiżowych wybiegach jako modelka, ale i działa społecznie. Na fali sukcesu filmu #sexed, który obejrzało 10 milionów osób na różnych platformach, w 2018 roku na rynku pojawiła się książka #sexedpl z rozmowami Anji z pedagogami, lekarzami i seksuologami, w których edukuje ona na temat seksu i obala mity prezentowane m.in. w książkach do Wychowania w rodzinie. Prowadzona wokół niej kampania zwraca uwagę na problem małej świadomości i wiedzy na temat współżycia seksualnego wśród ludzi młodych, aspekt tolerancji czy molestowania seksualnego. Działania wokół tego tematu stały się wręcz ruchem społecznym, a intensyfikacja ich w social media spowodowała, że do listopada sprzedano 100 tysięcy egzemplarzy książki. Swoimi historiami podzielili się w social m.in. także liderzy opinii tacy jak Maffashion, Monika Brodka, Jerzy Owsiak, Mary Komasa czy Aleksandra Domańska.

instagram.com/sexedpl

instagram.com/sexedpl

Karolina Kumor, Social Media Manager – More Bananas

Karolina Kumor

Dużym echem w social mediach odbiła się kampania #sexedpl, której przewodzi Anja Rubik. Akcja skupiła się na edukacji seksualnej nastolatków, a jej efektem jest książka – zbiór rozmów modelki ze specjalistami “o dojrzewaniu, miłości i seksie”. Po ukazaniu się tej pozycji na rynku przeważały same pozytywne opinie, chwalące ten ruch. Projekt był całkowicie skupiony na odbiorcach – nastolatkach: niska cena książki, zrozumiały język, poruszanie tematów tabu, jakich nie ma choćby w szkole. Dodatkową mocną stroną kampanii było to, że edukatorami były znane osoby. W sieci pojawiły się krótkie filmiki, które miały na celu zwrócenie uwagi na potrzebę edukacji seksualnej w polskich domach oraz szkołach. Możemy zobaczyć wideo z udziałem m.in. Magdaleny Cieleckiej czy Doroty Masłowskiej. W jej promocję zaangażowały się także gwiazdy Instagrama, takie jak Maffashion. Cała kampania spotkała się z pozytywnym odbiorem twórców internetowych, którzy chętnie udostępniali filmy oraz pokazywali książkę na swoich mediach społecznościowych. Z pewnością taki przekaz skuteczniej trafi do młodych ludzi niż moralizatorskie, szkolne pogadanki.

#suckingsucks/#StopSucking

Aż 500 milionów słomek to dzienne zużycie plastykowych rurek w samych Stanach Zjednoczonych. Większość z nich trafia do oceanów, zanieczyszczając wodę i raniąc żyjące w oceanach gatunki. Dlatego też organizatorzy akcji społecznej chcą uświadomić internautów, jak przerażające w skutkach może być ignorowanie tego problemu. Już w 2017 roku Greenpeace Canada ruszyło z akcją „Don’t suck the life from our oceans”, w ramach której publikowano grafiki z nadmorskimi zwierzętami wrzuconymi do środka szklanki ze słomkami w pyszczkach. W Polsce zaś to Areta Szpura z fundacją Lonely Whale oraz serwisem Noizz wywołała poruszenie akcją „Tu pijesz bez słomki”. Działania w social media miały nakłonić właścicieli knajp, pubów i restauracji do rezygnacji ze zbędnego plastiku. Zdjęcia tagowanie znacznikiem #tupijeszbezslomki pojawiały się w social media, a miejsca chętne dołączyć do akcji mogły zadeklarować udział w akcji.

źródło: facebook.com/aretaszpura

Rafał Sowiński, Senior Content Designer – Social Frame

Rafał Sowiński

Rok 2018 przyniósł znaczące ożywienie w temacie zrównoważonego rozwoju i dbałości o środowisko. Oczywiście nie ma sensu naiwnie zakładać, że rezygnacja z plastikowych rurek znacząco zmieni sytuację i uratuje oceany. Wartość kampanii promujących to rozwiązanie zasadza się jednak gdzie indziej: w tym, że podkreślają one konieczność samej rezygnacji z czegoś. Jeśli chcemy, żeby bioróżnorodność świata – a w konsekwencji i ludzkość – przetrwała, musimy zgodzić się na świadome zmiany w naszym stylu życia, na ograniczenie konsumpcji, w szczególności u nas, na sytym Zachodzie (choć w Polsce nie zawsze czujemy się jego częścią). Plastikowa rurka do napojów to tylko mały element gigantycznie złożonej całości – niespecjalnie się nad nią zastanawiamy, więc jeśli zniknie z naszej codzienności, to nie będziemy specjalnie tęsknić. W kolejce czekają jednak następne konieczne ograniczenia, chociażby dotyczące spożywania mięsa czy posiadania samochodów. Przykre? Być może, ale musimy patrzeć szerzej, a rurka staje się tego symbolem.

Monika Kuchta

Monika Kuchta

Redaktor prowadząca

Zobacz wszystkie artykuły autora


Newsletter

Bądź na bieżąco!
Zapisz się na bezpłatny newsletter.

free newsletter templates powered by FreshMail